Archive for May, 2001

Ratowali na medal

Thursday, May 31st, 2001

Wczoraj przed południem na rybnickim rynku odbyły się pokazy ratownictwa medycznego, pierwszej pomocy i reanimacji. Przygotowali je strażacy i słuchacze miejscowego Zespołu Szkół Medycznych. Ci ostatni niedawno wygrali Międzynarodowy Konkurs Pierwszej Pomocy w czeskim Brnie.

Ratowano dwóch ludzi, uwięzionych w rozbitym samochodzie. Strażacy przy pomocy specjalistycznego sprzętu rozcięli auto, a słuchacze szkoły wydobyli “ofiary”. Na miejscu udzielono im pierwszej pomocy. Prezentowano też masaż serca, sztuczne oddychanie i inne czynności reanimacyjne. Jeden ze słuchaczy opisywał wszystkie zabiegi, wykonywane przez jego kolegów.

Pokazy oglądało wielu rybniczan. Część z nich skorzystała też z możliwości bezpłatych pomiarów ciśnienia i poziomu cukru we krwi. Badania wykonywały sympatyczne adeptki pielęgniarskiego fachu.

Autor artykułu: adr

Medale pływaków

Thursday, May 31st, 2001

(RACIBÓRZ) Dwa medale seniorskie i dwa młodzieżowe zdobyli raciborscy pływacy podczas Głównych Mistrzostw Polski rozegranych w Warszawie. W gronie 220 zawodników, którzy rywalizowali o laury, znajdowała się 12-osobowa reprezentacja MKS-SMS Victoria Racibórz. Pływacy z Raciborza mogą zaliczyć swój występ do bardzo udanych. Najwartościowszy wynik zanotowała Natalia Kowalczyk, która na 200 m stylem zmiennym wywalczyła srebrny medal.
Podopieczna Piotra Generalczyka w finale z czasem 2.23.26 uległa najlepszej Polce na tym dystansie Otylii Jędrzejczak. Jest to największe osiągnięcie Natalii Kowalczyk.

Po brązowy medal w tej imprezie sięgnął Arkadiusz Znachowski. Zawodnik ten był trzeci na 50 metrów stylem klasycznym. Na co dzień “żabkarz” z Raciborza jest studentem Kolegium Nauczycielskiego, trenującym również pod okiem Piotra Generalczyka. Wśród młodzieżowców fantastyczną formą kolejny raz błysnął Michał Spławiński. Raciborzanin nie miał sobie równych na 50 i 100 metrów klasykiem pewnie zdobywając dwa złote medale.

Autor artykułu: RG

Polki mają szanse

Thursday, May 31st, 2001

(ŻORY) Żory kolejny raz będą organizatorem międzynarodowej imprezy sportowej w piłce ręcznej kobiet. Po Pucharze Śląska tym razem w hali przy ul. Folwareckiej odbędzie się turniej juniorek w ramach eliminacji do mistrzostw Europy. Zawody zaczną się jutro (1 czerwca), a zakończą w niedzielę.

Tegoroczne mistrzostwa Europy w piłce ręcznej juniorek zostaną rozegrane w Turcji. Impreza planowana jest na przełomie sierpnia i września. Udział w finale mają zapewniony tylko gospodynie, pozostałe ekipy o awans będą walczyć w turniejach eliminacyjnych. Polki swoje eliminacje rozegrają właśnie w Żorach, gdzie zmierzą się z Rosją, Niemcami i Bułgarią. Do Turcji pojadą dwie najlepsze drużyny żorskiego turnieju. Polki w pierwszym meczu (piątek o godz. 18) potykać się będą z Rosjankami. O szanse na końcowy sukces zapytaliśmy trenera reprezentacji Polski, Roberta Majdzińskiego.
- Trudno cokolwiek wyrokować, bowiem reprezentacja Rosji w tym roku nie rozegrała żadnego oficjalnego meczu – orzekł szkoleniowiec. – Dlatego nic nie wiemy o tej drużynie. Podobnie jest z zespołem Bułgarii, którego również prawie nie znamy. W obu tych ekipach znamy tylko niektóre zawodniczki. Najlepiej mamy rozpracowaną reprezentację Niemiec, z którą graliśmy w tym roku pięć razy. Bilans jest niestety niekorzystny, bowiem trzykrotnie musieliśmy uznać wyższość przeciwniczek. Mimo tu uważam, że szanse mamy naprawdę duże.

Również zawodniczki są dobrej myśli. Karolina Semeniuk (jedna z dwóch piłkarek Pogoni Żory, która dostała powołanie do kadry Polski) uważa, że szanse na zagranie w Turcji są spore. Zapewnia również, że ona i jej koleżanki zrobią wszystko, aby tak się stało.
- Naszym dodatkowym atutem będzie to, że gramy u siebie – dodaje Karolina Semeniuk. – Żorska publiczność niejednokrotnie już przecież udowodniła, że potrafi być naszym ósmym zawodnikiem.

Oprócz Karoliny w kadrze znalazła się również kołowa Aleksandra Jacek. O pechu może natomiast mówić Iza Rózga, która uczestniczyła w przygotowaniach kadry. Zawodniczka Pogoni kilka tygodni temu nabawiła się jednak kontuzji i nie wróciła jeszcze do pełni sił. Dlatego Robert Majdziński nie mógł skorzystać z jej usług.

Organizatorzy spodziewają się, że podczas zmagań na trybunach zasiądzie komplet publiczności. Piłka ręczna jest bowiem najpopularniejszą dyscypliną w Żorach. Nie bez wpływu na taki stan rzeczy pozostaje polityka lokalnych włodarzy, którzy poprzez ten sport w wydaniu klubowym i międzynarodowym od dawna chcą promować miasto. Czas pokazał, że było to bardzo słuszne rozumowanie, bowiem Żory jeszcze kilka lat temu uważane były tylko za jedno z podupadających miast górniczych. Teraz zaistniały na mapie również jako bardzo silny ośrodek piłki ręcznej kobiet.
- Jestem naprawdę dumny, kiedy czytam w prasie o sukcesach naszych piłkarek ręcznych – oświadczył Zygmunt Łukaszczyk, szef Rady Miejskiej na konferencji prasowej, która odbyła się przed turniejem. – Ta dyscyplina jest naszą wizytówką i należy o nią dbać. Żadne pieniądze bowiem nie wypromują naszego miasta tak, jak osiągnięcia sportowców. Wszelkie inwestycje sportowe, jakie tu zrealizowaliśmy, na pewno zwrócą się z nawiązką. Dziś mogę już np. powiedzieć, że w październiku będziemy kolejny raz organizatorami Pucharu Śląska.

Autor artykułu: ROBERT GALIŃSKI

Hydrobudowa płaci?

Wednesday, May 30th, 2001

Zarząd Hydrobudowy Śląsk SA z siedzibą w Katowicach informuje, iż na najbliższym Zwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy 22 czerwca 2001 r. zostanie przedstawiona propozycja wypłaty dywidendy dla akcjonariuszy Spółki.

Propozycja wypłaty dywidendy przedstawia się następująco: 0,50 zł na 1 akcję zwykłą i 0,61 zł na 1 akcję uprzywilejowaną. Ponadto zarząd zaproponuje 16 lipca 2001 r. jako dzień dywidendy, a 28 września 2001 r. jako termin wypłaty.

Autor artykułu: (BS)

Huta o długu

Wednesday, May 30th, 2001

Huta Katowice SA i PKP SA prowadzą rozmowy na temat 400 mln zł długu huty wobec kolei. Spółka przewozowa kolei – PKP Cargo zamierza ogłosić ponowny przetarg na sprzedaż 50,7 mln zł długu huty – na poprzedni nie było chętnych. (more…)

“Żywy Hendrix”

Wednesday, May 30th, 2001

Stan Skibby, amerykański muzyk uważany za “żywego Hendrixa”, który wygląda, gra i śpiewa jak Jimi, zagrał w bytomskim klubie “Fantom”.

Publiczność miała okazję przypomnieć sobie niemal wszystkie przeboje Jimiego Hendrixa, począwszy od “Foxy Lady”, “Purple Rain”, “Voodoo Chile” po “Glorię”. Czarnoskóremu muzykowi towarzyszył Leszek Cichoński ze swoją grupą Guitar Workshop.

- Moja fascynacja Hendrixem zaczęła się w dniu, w którym zmarł. To był wrzesień 1979 roku. Fascynuje mnie w nim wszystko, przede wszystkim sposób, w jaki grał na gitarze, jego sposób bycia, ubierania się – powiedział “DZ” Skibby.

Stan Skibby słucha Hendrixa codziennie. Osiem lat temu wygrał “Hendrix Competition Festival”. Zagrał też z basistą Hendrixa Billym Coxem na uroczyście zorganizowanych obchodach urodzin Jimiego.

To druga, po ubiegłorocznej wrześniowej, trasa koncertowa Skibby’ego po Polsce. Zatytułowana “Tribute to Jimi Hendrix”, obejmuje 23 koncerty. Ten zorganizowany przez Bytomskie Centrum Kultury, był czwarty.

- Już 15 lat temu grałem koncerty poświęcone Hendrixowi. Gdy chciałem zorganizować trasę poświęconą temu niezwykłemu muzykowi, Pistol Pete, znany bluesman z Chicago, polecił mi Stana Skibby’ego. Bardzo dobrze nam się współpracuje – mówił po koncercie Cichoński.

– W Polsce czuję się naprawdę wyjątkowo. Na koncertach jestem bardzo ciepło odbierany – twierdzi Skibby.
Tekst i zdjęcie:

Autor artykułu: KATARZYNA MAJSTEREK

Piast Bieruń Nowy – LKS Stara Wieś 3:0

Tuesday, May 29th, 2001

Podopieczni Henryka Magiery pokonali pogrążonych w kryzysie piłkarzy z Pszczyny i zdobyli poważny kapitał przed decydującym o pozostaniu w lidze okręgowej meczem z AKS Chorzów.

Wynik z pewnoscią cieszy działaczy klubu z Bierunia, jedno jednak nie podlega wątpliwości – znacznie trudniej byłoby wygrać sobotnie spotkanie, gdyby nie obecność w zestawieniu Piasta Marka Fatygi. Ten 38-letni zawodnik był prawdziwą siłą napędową swojego zespołu i ściągnięcie go do Bierunia w połowie rundy wiosennej okazało się najlepszym pociągnięciem. To dzięki jego dwóm bramkom bierunianie zdobyli w sobotę trzy niezwykle ważne punkty. Po prostu, z Fatygą jest jak z przyslowiowym winem.

Zanim jednak pomocnik gospodarzy pokazał, na co go stać, szanse na wykazanie się skutecznością mieli inni zawodnicy. Krenzel, Kościelniak i Broncel to gracze, którzy już w pierwszych 45 minutach mogli rozstrzygnąć losy spotkania na korzyść swojego zespołu. Szczególnie ten ostatni będzie długo rozpamiętywał sytuację z 35 minuty, kiedy będąc 10 metrów od bramki i leżącego już Cichonia, bramkarza gości, przez nikogo nie atakowany trafił piłką prosto w niego. Po tej okazji nawet najwięksi sympatycy Piasta zwątpili, że ich ulubieńcy są w stanie strzelić gola.

Po zmianie stron gospodarze w dalszym ciągu przeważali. W 61 minucie Fatyga ,urwał” się obrońcom gości i strzałem w krótki róg pokonał Cichonia. Wydarzenie to rozpoczęło kwadrans, podczas którego gospodarze pokazali naprawdę dobry futbol. W 70 minucie strzelał Solarz, Cichoń nie zdążył złapać piłki, a Fatyga był tam, gdzie należy. Było już 2:0. Goście wznowili grę, stracili piłkę, w pole karne gości wpadł z impetem Piekorz i po raz kolejny arbiter wskazał na środek boiska. Po upływie kolejnych 60 sekund sytuacja omal nie powtórzyła się, jednak piłka po uderzeniu Solarza w słupek pszczyńskiej bramki powróciła na plac gry.

Najważniejsze dla działaczy było to, że przy równoczesnej porażce AKS Chorzów znacznie rosną szanse zespołu na utrzymanie się w lidze okręgowej. Wszystko rozstrzygnie się w niedzielę, kiedy na stadionie AKS dojdzie do bezpośredniej konfrontacji obu zainteresowanych klubów. Za bierunianami przmawiają trzy punkty przewagi, wygrane 5:1 spotkanie w rundzie jesiennej oraz zaległy mecz z rezerwami Ruchu Chorzów, gdzie można jeszcze podreperować skromne konto punktowe. Dlatego wiceprezes klubu Ludwik Ciora nie traci wiary:

- Jedziemy do Chorzowa dwukrotnie po zwycięstwo. Powrót Fatygi do zespołu tknął w niego nowego ducha. W niedzielę czeka nas jednak ciężka walka.

Autor artykułu: (Gśc)

Ostrogą w rynek

Tuesday, May 29th, 2001

Na czwartkowej sesji radni zamierzają dyskutować nad projektem uchwały w sprawie działań mających zaaktywizować lokalny rynek pracy.

- Temat walki z bezrobociem podnieśli przedstawiciele tyskich instytucji i organizacji skupionych w tzw. Platformie Inicjatyw Lokalnych. Potem przeniósł się on na forum Rady Miasta. Powołana została specjalna komisja zajmująca się tym problemem – przypomina wiceprezydent Jerzy Borowiec, odpowiedzialny w Ratuszu za sprawy społeczne. – Jednak możliwości ingerowania Urzędu Miasta w rynek pracy są ograniczone.

Projekt uchwały właściwie szkicuje to, czym miasto może się zająć i jak może obecnie pomóc. Przewiduje cztery zasadnicze formy aktywizacji. Po pierwsze jest to pomoc drobnym przedsiębiorcom poprzez utworzenie funduszu poręczeń kredytowych. Na ten cel przewiduje się 1,5 mln zł z kasy miasta. 1 mln złotych trafi do dyspozycji Powiatowego Urzędun Pracy na pomoc dla małych i średnich przedsiębiorstw w celu tworzenia nowych miejsc (np. na finansowanie umów pracy z absolwentami, pożyczki dla firm). – To są dwie formy, które najszybciej możemy uruchomić – powiedział J. Borowiec. Owe 2,5 mln złotych będzie pochodzić ze zwiększenia udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu zaliczenia miasta do gmin górniczych.

Trzecią formą będzie tworzenie stref aktywności gospodarczej dla nowo powstających podmiotów gospodarczych – tj. zwalnianie z niektórych lokalnych podatków i opłat (w wysokości do 100 tys. euro w ciągu trzech lat). Ponadto pewne nadzieje wiąże się z utworzeniem Lokalnej Organizacji Turystycznej Księstwo Pszczyńskie (o której niedawno pisaliśmy). Ma ona przyczynić się do rozbudowy infrastruktury turystyczno-wypoczynkowej w naszym regionie, stworzyć nowe formy aktywności gospodarczej i miejsca pracy w obsłudyze ruchu turystycznego i wypoczynku weekendowego (np. agroturystyka, pamiątkarstwo itd.).

Autor artykułu: (mr)

Dwa Kobióry

Tuesday, May 29th, 2001

W Bibliotece Gminnej można oglądać wystawę fotograficzną “Kobiór 2001″. Składające się na nią zdjęcia to efekt pierwszego pleneru fotograficznego, który Stowarzyszenie Miłośników Kobióra zorganizowało dla uczczenia 10-lecia powrotu gminy do samodzielności.

Autorami zdjęć jest trzynastu fotografików z Kobióra i Tychów, w większości amatorów. Najczęstszym motywem ich prac, jak łatwo się domyślić, jest przyroda. Gmina, malowniczo położona na śródleśnej polanie, ma do zaoferowania wiele pięknych zakątków, które aż się proszą o uwiecznienie na fotografii.

Zdjęcia ukazujące Kobiór dawniejszy oraz utrwalające historię szkoły, klubu sportowego i innych lokalnych organizacji złożyły się na wystawę retrospektywną, którą urządzono w Urzędzie Stanu Cywilnego. Jako pierwsi obejrzeli ją w miniony weekend goście X Dni Kobióra.

Autor artykułu: (plus)

Plastyka wiele ma imion

Monday, May 28th, 2001

Myli się ten, kto myśli, że plastyka to tylko rzeźby, obrazy czy grafiki. Można się było o tym przekonać podczas VII Przeglądu Plastyki Akcji.

Do eliminacji zgłosiło się 10 zespołów uczniowskich ze szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich z Chorzowa, Bytomia oraz Katowic. Ich zadaniem było przekonanie widzów i jurorów do innej formy plastyki. Prezentowali więc grę ciałem z elementami plastcznymi, happeningi zapraszając widzów, którzy musieli odegrać zadane scenki. Eliminacje odbywały się w Domu Kultury Batory (20.05 – 23.05).

Do finału weszły grupy nagrodzone i wyróżnione. Dwie równorzędne nagrody za II miejsce uzyskały zespoły uczniowskie z Gimnazjum nr 20 z Katowic oraz Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 z Chorzowa. III miejsce uzyskała grupa z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 z Chorzowa. Wyróżnione zostały chorzowskie szkoły: Katolickie LO, I LO oraz III LO.
- W tegorocznym przeglądzie zespóły preferowały teatr plastyki i performence. Co przyniesie następny przegląd? Czekamy na nowe formy wyrazu – mówi Irena Czarnota, nauczyciel i doradca metodyczny plastyki, jedna z organizatorek.

Finał, wręczenie nagród i występy nagrodzonych zespołów odbyły się w czwartek (24.05) w DK Batory. Impreza połączona była z wystawą poplenerową z Cieszyna, jaki odbył się 10-12 maja.

- 12 grup uczniów chorzowskich szkół wraz ze swymi nauczycielami uczestniczyło w tym plenerze, w dowolnej technice rysowali uroki miasta. Wyjechały blisko 60 najbardziej uzdolnionych uczniów. Jola Suchojad z III LO oraz Łukasz Stanek z I LO otrzymali za swe prace I miejsce – powiedziała Irena Czarnota.

Prace oraz występy oceniali: Aniceta Ciosinska, Teresa Nowelska-Sabalczyk, Andrzej Kuczok – artyści plastycy z Chorzowa.

Autor artykułu: plato