Archive for May, 2001

“Pnioki” i “krzoki” razem

Monday, May 28th, 2001

“Albośmy to jacy tacy – my Ślązacy” – takie motto przyświecało zabawie plenerowej, którą w piątek i sobotę w Wojewódzkim Parku Kultury i Wypoczynku zorganizował zabrzańsko-gliwicki oddział Towarzystwa Rozwijania Aktywności Dzieci “Szansa”.

Dla kilkuset wychowanków domów dziecka, świetlic środowiskowych, pogotowia opiekuńczego i dzieci z rodzin patologicznych organizatorzy przygotowali szereg atrakcyjnych zabaw oraz konkurs wiedzy o Śląsku.

Impreza miała charakter edukacyjny; organizatorom chodziło o pogłębienie wiedzy najmłodszych o naszym regionie. Odbywała się ona w ramach konkursu ogłoszonego przez marszałka woj. śląskiego Jana Olbrychta.

Autor artykułu: bf

Doceniony fundator

Monday, May 28th, 2001

Stanisław Małyska otrzymał ,Złoty Laur” im. Adama Piwowara i honorowy tytuł ,Superdąbrowianina Roku 2000″. Laureat jest absolwentem Wydziału Techniki UŚ. W 1990 roku utworzył firmę Varplex (usługi izolacyjne dla przemysłu naftowego i gazowego, m.in. przy budowie gazociągu tranzytowego Jamał – Europa Zachodnia).

Jest członkiem Rady Dyrektorów Europy Środkowej Stowarzyszenia IPLOCA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Budowniczych Rurociągów i Platform Wiertniczych). Piastuje też funkcję wiceprezesa Zagłębiowskiej Izby Gospodarczej. Prowadzi szeroką działalność charytatywną. Jest sponsorem Fundacji ,Przemysł – Dzieciom” i współfinansuje fundusz stypendialny dla najzdolniejszych dąbrowskich studentów ,Najlepsi Najlepszym”.

Autor artykułu: Ste

Puchar dla Jedności

Thursday, May 24th, 2001

55. rocznica istnienia Zrzeszenia Ludowe Zespoły Sportowe była okazją do rozegrania, już po raz piętnasty, Turnieju Piłki Nożnej Trampkarzy im. Jerzego Bursy. Zawody odbyły się na boisku Jedności Przyszowice. Gospodarze okazali się mało gościnni i okazały puchar… stał się ich własnością.

Do rywalizacji przystąpili młodzi zawodnicy rocznika 1986 i młodsi reprezentujący miejscowy klub Jedność 32 Przyszowice oraz Tempo Paniówki, Gwiazdę Chudów i LKS 35 Gierałtowice. W pierwszym spotkaniu gospodarze podejmowali zawsze groźny zespół z Chudowa i konfrontacja ta zakończyła się dla nich pomyślnie za sprawą Łukasza Noconia, który zdobył gola w 21. minucie. W równolegle rozegranym meczu Paniówki – Gierałtowice padło trochę więcej bramek, a w roli zwycięzców wystąpili futboliści Tempa pokonując LKS 2:1. Łupem bramkowym w tym pojedynku podzielili się: Artur Zalewski (15 min.) dla Gierałtowic i Daniel Maciaszek (18. min.) oraz Karol Pakura (21. min.).

Bardzo emocjonujące i przede wszystkim obfitujące w gole, były spotkania finałowe. Wpierw w walce o trzecie miejsce w turnieju na murawę wybiegły jedenastki Chudowa i Gierałtowic. Piłkarze spod znaku gwiazdy okazali się w tym spotkaniu zdecydowanie lepsi i strzelili swoim przeciwnikom dwie bramki nie tracąc żadnej. Na listę zdobywców goli wpisali się Tomasz Leszczyński (11. min.) i Tomasz Hahn (21. min.).

Wielki finał zawodów z udziałem gospodarzy i gości z Paniówek mógł się podobać kibicom. Padło w nim aż pięć goli, a strzelecki festiwal urządzili zawodnicy Jedności. Już w 9 min. Jarosław Hajduk zdobył prowadzenie dla tego zespołu, a pięć minut później Leszek Pyka podwyższył na 2:0. Ten sam piłkarz strzelił jeszcze bramkę w 19. minucie, wcześniej jednak na 3:0 ,podniósł” Andrzej Picuch. Honorowego gola dla pokonanych zdobył w 26. minucie Michał Łukwiński.

Zwycięska drużyna, która wystąpiła w składzie: Piotr Skrzypczyk, Roman Sobota, Zbigniew Długaj, Tomasz Krzyszteczko, Krzysztof Hajduk, Jarosław Hajduk, Rafał Legęcki – kapitan, Rafał Mandak, Leszek Pyka, Andrzej Picuch, Łukasz Nocoń, Mateusz Mehlich, Paweł Gienusz, Roman Kluska, Artur Widera zdobyła puchar po raz czwarty z rzędu (w sumie tryumfowali dziewięciokrotnie) i reprezentować będzie gminę Gierałtowice w turnieju Piłkarska Kadra Czeka. Opiekunem zespołu jest Roman Drewniok.

Laureatom turnieju, w tym najlepszemu zawodnikowi i strzelcowi (Leszek Pyka) okazałe puchary i nagrody wręczyli Joachim Bargiel – wójt Gierałtowic, Jan Smieszek – członek Rady Głównej Z LZS oraz Marian Szołtysek – prezes LKS Jedność 32 Przyszowice.

Autor artykułu: WALDEMAR GRUDZIEŃ

Na rower

Thursday, May 24th, 2001

Amatorów dwóch kółek bardzo szybko przybywa. Gorzej jest z trasami, po których mogliby bezpiecznie jeździć w mieście.

W mieście jest około 14 kilometrów ścieżek rowerowych. Część to tylko trasy dla cyklistów tylko z nazwy, bowiem nie są wyraźnie oddzielone od jezdni i chodników. Miłośników dwóch kółek cieszy każdy nowy odcinek ścieżki rowerowej. W tym roku powinni mieć powody do zadowolenia.

Na Rakowie przy alei Pokoju powstanie wydzielony pas ruchu dla rowerów.

- Chcemy tam wybudować po południowej stronie alei ścieżkę rowerową o szerokości trzech metrów – mówi Jerzy Kocyga, wiceprezydent miasta. – Trasa zostanie wyłożona kostką brukową.

Ścieżka powstanie w pasie zieleni. Wśród drzew będzie zainstalowane oświetlenie. Obok jest szeroki chodnik więc jazda na rowerze nie będzie kolidować z ruchem pieszych. Od ulicy oddzieli ją pas drzew. Trasa ma mieć długość około kilometra, od estakady przy al. Wojska Polskiego do rezerwatu archeologicznego. Z istniejącą już ścieżką przy ul. Jegiellońskiej będzie tworzyć ciąg do jazdy na rowerze. Aby jednak bezpiecznie przejechać przez skrzyżowanie w al. Wojska Polskiego konieczna jest modernizacja przejścia dla pieszych pod estakadą.

Jeszcze w tym roku, jesienią cykliści powinni móc wyjechać na nową trasę. Budowa ścieżki ma się rozpocząć na początku wakacji.
W planach jest przebudowa chodnika po wschodniej stronie al. Aramii Krajowej na drogę dla rowerów. Dla cyklistów nastaje lepsza pogoda w mieście. Może doczekają się takich warunków do jazdy jakie są w Holandii, gdzie rowerzysta ma w pełni bezpieczne trasy nawet w największych miastach.

Autor artykułu: (JS)

Market obok Makro

Thursday, May 24th, 2001

Kolejny supermarket powstanie wkrótce w Bielsku-Białej. Niemiecki koncern Metro-AGD otrzymał od bielskiego Urzędu Miasta pozwolenie na rozpoczęcie inwestycji. Andrzej Ptaszkiewicz, naczelnik Wydziału Architektury i Gospodarki Przestrzennej bielskiego magistratu poinformował wczoraj, że pozwolenie już się uprawomocniło i w każdej chwili można rozpocząć inwestycję.

Tymczasem Renata Juszkiewicz, rzecznik polskiego oddziału niemieckiego koncernu potwierdziła jedynie, że firma zdecydowała się na budowę supermarketu w Bielsku-Białej. – Nie wiemy jeszcze, kiedy rozpoczniemy pierwsze prace i ile pochłonie inwestycja. To zależy od tego, czy supermaket będziemy stawiać sami, czy też znajdziemy współinwestora – powiedziała.

Nieoficjalnie wiadomo, że obiekt ma powstać przy ul. Bohaterów Monte Cassino. Będzie miał około 47 tys. metrów kw. powierzchni.

Autor artykułu: (ach)

Szok po tragedii

Wednesday, May 23rd, 2001

- Młodzież jest teraz mniej odporna psychicznie i fizycznie – uważa Ada Protasiuk, nauczycielka i pedagog w Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej.
Przed kilkoma dniami 19-letni Wojtek, uczeń tego liceum, targnął się na życie. Uczniowie, nauczyciele i rodzice są w szoku. Wszyscy zadają sobie pytanie, dlaczego chłopak popełnił samobójstwo. W szkole i mieście roi się od plotek.

Jedni twierdzą, że zrobił to z powodów rodzinnych, inni sugerują, że na tragiczną decyzję wpływ miały problemy w szkole, gdyż otrzymał dwie oceny niedostateczne i miał powtarzać czwartą klasę.

- Podczas pogrzebu rodzina chłopca powiedziała: ęNiech nikt nikogo nie obwinia za śmierć naszego Wojtka. Sam dokonał wyboru. Prosimy uszanować jego decyzję i nasz ból”.
Nietaktem jest więc snuć hipotezy, być może krzywdzące kogokolwiek, zanim prawda powoli nie wyjdzie, jeśli w ogóle wyjdzie, na światło dzienne – stwierdziła Janina Kaczmarczyk-Multarzyńska, wychowawczyni klasy, w której uczył się Wojtek.

ęKopernik” jest jedną z najstarszych i najbardziej prestiżowych szkół w mieście. – Nasza szkoła jest stresująca, jak każda inna – mówi jedna z licealistek. Druga dodaje: – Czasami nawet bardziej niż inne szkoły. Niektórzy nauczyciele bardzo dużo od nas wymagają. Nie odpadają nam żadne przedmioty, mamy coraz więcej nauki, musimy się przygotowywać do nowej matury. Bywa, że nie da się tego znieść. Czasami zgłaszamy to nauczycielom, ale nie wszyscy przyjmują nasze uwagi. Każdy nauczyciel ma swój przedmiot i dla niego on jest najważniejszy.

- Niektórzy uczniowie przychodzą z problemami. Czasami mówią wprost, że nie chce im się uczyć. Wtedy szukamy powodów, czasami je znajdujemy i udaje nam się pomóc uczniom. Ważne, żeby się do nas zwrócili o pomoc – mówi Ada Protasiuk.

Nauczyciele twierdzą, że uczniowie, którzy przychodzą do nich z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów, zazwyczaj chcą współpracować, są otwarci. Jeśli sprawy nie może załatwić pedagog, wówczas zwraca się o pomoc do dyrekcji, czasami potrzebne jest wsparcie rodziców.

- A młodzież ma różne, często bardzo osobiste problemy. Bywa że martwią ją rzeczy, które nas jeszcze nie dotyczyły. Zauważyłam, że młodzież zaczyna żyć problemami domowymi. Martwi się, że rodzice są na bezrobociu. A to jest ponad ich siły – dodaje Protasiuk. – Nauczyciele zawsze znajdują czas dla ucznia.

- Niestety, nie z wszystkimi nauczycielami można porozmawiać – twierdzą licealiści. – Są tacy, którzy w ogóle na nas nie zwracają uwagi.

Dyrektor Anna Jarosz nie ukrywa, że w szkole jest wysoki poziom, co niektórym uczniom może się nie podobać. – Bardzo dużo wymagamy. Jest grupa młodzieży, która zawsze będzie się buntowała przeciwko wymaganiom i dyscyplinie. Poza tym czasami młodzież jest hermetyczna, ma własny świat, do którego trudno się przedostać. Czasami nie znamy problemów, które nurtują dorastającego człowieka – przyznaje Anna Jarosz.

Autor artykułu: JACEK DROST

Jeżdżą jak wariaci!

Wednesday, May 23rd, 2001

- Moje dzieci nie mogą się spokojnie bawić przed kamienicą, bo ludzie jeżdżą po Rynku jak wariaci! Są przecież znaki, że nie wolno tu jeździć, ale nikt tego nie przestrzega – opowiada zdenerwowana pani Krystyna, która mieszka w Rynku. Latem ubiegłego roku wprowadzono tam zakaz ruchu. Postarało się o to kilku bielskich radnych.

Zgodnie z przepisami, na Rynek mogą wjeżdżać tylko osoby, które tam mieszkają i posiadają odpowiednie zezwolenie. Codziennie jednak widać, że nikt nie respektuje tych przepisów. – Ostatnio motocyklista urządzał sobie rajd i jeździł jak szalony. Nie dość, że narobił hałasu, to jeszcze mógł na kogoś najechać. Na milimetry można było zmierzyć odległość, z jaką przejeżdżał koło ludzi. Gdy mu ktoś próbował zwrócić uwagę, słyszał wyzwiska. Tak bawił się przynajmniej z godzinę. W tym czasie nie pojawił się ani jeden patrol policji – stwierdził pan Henryk, mieszkaniec Rynku.

Andrzej Grzegorzek, szef bielskiej straży miejskiej przyznaje, że często zatrzymują na Rynku samochody, które z nadmierną prędkością jadą po zabytkowym bruku. – Nie rozumiem, dlaczego kierowcy narażają auta na takie tortury. Regularnie wlepiamy mandaty za 250 złotych. Zwiększyliśmy także częstotliwość patroli w tej części miasta, ponieważ mamy ciągłe skargi od mieszkańców – powiedział. Dodał jednak, że prawdopodobnie strażnicy będą jeszcze częściej patrolowali Rynek, bo dotychczasowe działania nie przynoszą efektu.

Jan Lewandowski, oficer prasowy bielskiej policji przyznał, że takich miejsc jak Rynek, gdzie kierowcy nie przestrzegają przepisów, jest w Bielsku mnóstwo. – Nie możemy całych sił zgromadzić na Rynku, bo kierowcy wszędzie łamią przepisy. Prowadzący samochody muszą wreszcie uświadomić sobie, że oprócz praw mają także obowiązki. Co jakiś czas patrolujemy Rynek i wtedy dajemy solidne mandaty. Przy takiej ilości funkcjonariuszy nie możemy jednak zostawić tam patrolu na całą dobę – powiedział.

Autor artykułu: ANNA CHAŁUPSKA

Pierwsze czytanie

Wednesday, May 23rd, 2001

Dzisiaj rozpoczyna się sesja plenarna Sejmu. W jej programie jest także pierwsze czytanie projektu ustawy o utworzeniu państwowego Uniwersytetu Częstochowskiego.

Dokument ten wydrukowany pod numerem 2858 opracował poseł Tadeusz Wrona. Biuro Studiów i Ekspertyz Sejmu potwierdziło jego zgodność z prawem obowiązującym w Unii Europejskiej. Aby dopilnować prac nad projektem, poseł Wrona wpisał się do Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, rezygnując z udziału w Sejmowej Komisji Kontroli Państwowej. W Senacie nad losami dokumentu zobowiązał się czuwać senator Tomasz Michałowski. Projekt już na wstępie zyskał poparcie ponad 200 parlamentarzystów. Nadal jednak nie wiadomo, czy Sejm zdąży uchwalić ustawę przed upływem obecnej kadencji.

Autor artykułu: (wp)

Premiera nowego kabaretu w Chorzowie

Monday, May 21st, 2001

W Galerii “Plus” przy ulicy Sobieskiego 12 zakończono wystawę “Siwego”, jak nazywany jest Krzysztof Kopeć. Jego malarstwo podziwiało kilkadziesiąt osób, które szczelnie wypełniło niewielkie pomieszczenia galerii.

- Krzysztof kopiowanie natury wypróbował i zdecydowanie odrzucił. Jego obrazy to kalki pamięci, klisze z jego doznań i zachwytów najbliższym otoczeniem. To okna do wnętrza ludzkiej wrażliwości i zakamarków duszy, zaproszenie do intymnej rozmowy z artystą, bez zgiełku, pośpiechu i kakofonii – uważa Zygmunt Korus, właściciel Galerii “Plus”.

Wernisaż uświetnił występ kabaretu “Raz 2 +”, który narodził się w tym roku i zamierza regularnie, raz w miesiącu organizować spektakle w Galerii. Na jego program składają się wspomnienia, anegdoty i obserwacje związane z życiem Galerii, która powstała w 1982 roku i była jedną z pierwszych prywatnych w Polsce.

- Mówimy o historii Galerii i handlu sztuką. Przez lata naszej działalności nazbierało się wiele ciekawych i zabawnych historii, które chcemy opowiadać. Zależy nam na kameralnym i autentycznym charakterze spektaklu. Kabaret “Raz 2 +” powstał bowiem z potrzeby małego, lokalnego środowiska – opowiada Zygmunt Korus.

Goście, którzy przybyli na to spotkanie to głównie przyjaciele i klienci Galerii, do których wysłano specjalne zaproszenia, ale nie zabrakło także stałych bywalców, którzy o imprezie dowiedzieli się z ogłoszenia wiszącego na drzwiach galerii. To dla nich wszystkich program artystyczny przygotowali: Zygmunt Korus, Sylwia Słupik, Magda Matlak, Zofia Bekiesz, Jan Twardoch, Mirosław Bochenek, Elżbieta Rogalska i Toluś Skupiński. “Niech serca nam gorzeją” – to hasło przewodnie kabaretu, który kolejny występ planuje już w przyszłym miesiącu.

Autor artykułu: (KT)

Niezbędna renowacja pawilonu

Monday, May 21st, 2001

Rezerwat archeologiczny na Rakowie ma 35 lat. I choćby z racji wieku powinien zostać gruntownie wyremontowany. Renowacja obiektu jest niezbędna i bardzo pilna. Pawilon bowiem powoli tonie. (more…)