Rewelacyjnie spisują się na początku nowego sezonu obie IV- ligowe jedenastki z Raciborszczyzny. Unia po trzech meczach ma komplet zwycięstw i plasuje się na trzecim miejscu w tabeli. Bardzo dobrze grają także piłkarze Peberowu Krzanowice, którzy chyba już oswoili się z myślą, iż na powrót są IV-ligowcami.
Niewielu fachowców przed sezonem stawiało raciborską Unię w gronie faworytów do awansu. I chociaż sternik Unii Remigiusz Trawiński deklarował, że unici będą grać o awans, to nikt do końca nie traktował tych słów poważnie.
Tymczasem piłkarze Unii w trzech spotkaniach pokazali, że w tym sezonie grają o cele z najwyższej półki. Rywale, z którymi do tej pory rywalizowali podopieczni trenera Józefa Golli, do potentatów co prawda się nie zaliczają. Styl, w jakim odprawili przeciwników pozwala jednak sądzić, że raciborzanie są w wysokiej dyspozycji.
Bez wątpienia najlepszym zawodnikiem Unii w ostatnich spotkaniach był Robert Żbikowski, który strzelił trzy bramki. Przypomijmy, że w ubiegłym sezonie grał w barwach lokalnego rywala z Krzanowic. Niestety, nie był to dla niego udany okres, bowiem wiosną nabawił się kontuzji pleców i bardzo długo pauzował. Jednak kiedy powrócił na boisko pokazał, że naprawdę jest klasowym zawodnikiem. Latem piłkarz postanowił zmienić klimat i przenieść się do Raciborza. Wybór okazał się bardzo słuszny, bowiem w Unii Żbikowski wyraźnie odżył grając pierwsze skrzypce.
Postawa Peberowu Krzanowice w tym sezonie również jest naprawdę bardzo pocieszająca. Krzanowiczanie wystartowali pechowo, przegrywając 0:3 w Wodzisławiu. Później było już jednak znacznie lepiej. W meczach z dwoma beniaminkami Peberow zanotował bowiem dwa zwycięstwa i z 6 punktami plasuje się obecnie na 7 pozycji. Należy przy tym pamiętać, że piłkarze Peberowu do samego końca nie byli pewni, w której klasie rozgrywkowej będą występować. Dlatego na duże słowa uznania zasługują młodzi zawodnicy, którzy (wsparci starymi wyjadaczami jak Kłoda, Dudacy czy Pawłowski) nie “pękają” przed meczami.
Autor artykułu: ROBERT GALIŃSKI