Hodowcy owiec z Wisły-Malinki żyją w strachu o swoje stada owiec. Od kilku miesięcy wataha wilków schodzi do doliny, podkrada się do zagród i zagryza im zwierzęta. Giną też sarny. Według szacunków myśliwych, w Beskidzie Śląskim drapieżniki zabiły od sierpnia 20 owiec i około 200 saren.
Kiedyś wilki licznie występowały w lasach Baraniej Góry, ale w połowie minionego wieku prawie zupełnie je wytępiono. Pierwsza większa wataha przywędrowała do Wisły najprawdopodobniej z Żywiecczyzny, Słowacji albo Czech dopiero w ubiegłym roku. Od tego czasu stado rozrosło się z kilku do kilkunastu sztuk. Teraz, według szacunków myśliwych, drapieżników jest od 10 do 14. Na czas odchowu małych zamieszkiwały one na niewielkiej górze, Zielonym Kopcu. Świadczą o tym nory, w których samica wychowywała młode oraz pozostawione odchody, kości i sierść zjedzonych łań. Obecnie wilki w poszukiwaniu zwierzyny wędrują gdzieś na szlaku między Wisłą a Brenną. Jako że saren i jeleni zaczyna im brakować, drapieżniki wzięły się za hodowane w dolinach owce.
Wilki, chociaż boją się ludzi i unikają z nimi kontaktu, w Wiśle podchodzą bardzo blisko domostw. W Malince wataha zagryzła kilkadziesiąt owiec. Myśliwi uważają, że zagrożone mogą być dzieci, które leśnymi odstępami wracają wieczorami ze szkoły.
- Wilk zazwyczaj atakuje nocą, ale te robią to ostatnio również w dzień. Gdy w lesie będzie coraz mniej zwierzyny, głodne drapieżniki mogą wyjść z lasu i, nie dam głowy, ale mogą zacząć atakować dzieci – obawia się Adam Madzia, prezes Koła Łowieckiego Jarząbek.
Wilki są chronione. Zezwolenie na odstrzał dostaje się po długiej i bardzo skomplikowanej procedurze. Wiślańscy myśliwi zainteresowali już tym burmistrza, ale ten musi dopiero wystąpić do wojewódzkiego konserwatora przyrody. – Kilka sztuk wilków by nam nie zaszkodziło. Ale teraz jest ich stanowczo za dużo – tłumaczy Madzia i pokazuje jedną z zagryzionych owiec. – Jedynym plusem występowania wilków w naszych lasach jest to, że zniknęły lisy, a zaczęły się pojawiać głuszce.
Wilk żywi się drobnymi zwierzętami, ptakami, ale także dużymi zwierzętami takimi jak jelenie, łosie. Uzupełnieniem diety są owoce i runo leśne. Zdrowe drapieżniki nie atakują raczej ludzi. Należy jednak pamiętać, że prowokujące dla wilka mogą być szybkie ruchy, paniczna ucieczka lub uporczywe wpatrywanie się w oczy wilka.
Autor artykułu: WOJCIECH TRZCIONKA