TARNOWSKIE GÓRY. Czwarta edycja festiwalu
Artystyczna gorączka w centrum kultury
Czternastoletnia Bogusława Oszczęda zajęła pierwsze miejsce na Tarnogórskim Festiwalu Hitów ,Spoko Muza”. Drugą nagrodę otrzymała Dominika Czornik, a trzecią Katarzyna Ferdin. Cała trójka startowała w starszej grupie wiekowej. Impreza odbyła się w czwartek.
Bogusia, laureatka pierwszej nagrody, zaskoczyła wszystkich niezwykle dramatyczną interpretacją piosenki ,Niech żyje bal” z repertuaru Maryli Rodowicz. Kiedy ta drobna, skromna dziewczyna pojawiła się na scenie, nikt nie podejrzewał, że zaśpiewa tak mocnym i pełnym ekspresji głosem.
- Lubię śpiewać, lubię występować na scenie, to moja pasja – zdradziła ,DZ” Bogusia. – Śpiewam poezję w małym kameralnym zespole ,Bonzai”. Jeszcze o nas nie słychać, ale kto wie?
Wśród dzieci nieco młodszych (od 9 do 12 lat) triumfowała Dominika Terech, nagrodę drugą otrzymał Filip Morys, a trzecią Jessica Akpang.
Dominika znana jest już dobrze tarnogórskiej publiczności. To prawdziwa mała gwiazda, wielokrotna laureatka ,Cmok Tralala”, festiwalu dla młodszych dzieci. Występowała m.in. w telewizyjnym programie ,Od przedszkola do Opola”. Teraz trochę podrosła i jako osoba już dziewięcioletnia awansowała do ,Spoko Muzy”. Sceniczne doświadczenie Dominiki widać było na każdym kroku. Zdradzał je dobór repertuaru (śpiewała ,Ada to nie wypada”), sposób poruszania się na scenie i… swoboda, z jaką odpowiadała na pytania dziennikarzy.
- Bardzo lubię wygrywać i dlatego chcę jeździć na wszystkie festiwale – powiedziała ,DZ”.
Wyróżnienia w obu kategoriach wiekowych otrzymali: Agnieszka Beśka, Wanda Tarska, Małgorzata Gwóźdź, Danuta Gad, Monika Ledwoń, Betina Bogocz, Anna Swoboda, Edyta Gapys i Tomasz Gryc. Tomek, brawurowo wykonując piosenkę Renaty Przemyk ,Babę zesłał Bóg”, zyskał sobie największą sympatię publiczności i został uhonorowany jej nagrodą.
Sala widowiskowa TCK wypełniona była w czwartek po brzegi, nie tylko przez uczestników, którzy do końca nie wiedzieli, kto dostanie nagrodę, ale także przez ich rodziny i przyjaciół. Widownia dosłownie pękała w szwach. Komu brakło miejsca – grzecznie siadał pod ścianą i kiwał się w takt muzyki. A było czego posłuchać, bo tegoroczni laureaci zaprezentowali naprawdę niezły poziom.
Autor artykułu: KATARZYNA STOTKO