Archive for February, 2002

Kwestia obojętności

Thursday, February 28th, 2002

Jutro rozpocznie się najbardziej lubiana przez kibiców część sezonu hokejowego. Mowa tutaj o rozgrywkach play-off. Jak długo będzie ona radosna dla sympatyków tyskiego GKS zależy już tylko wyłącznie od samych hokeistów. Pierwszym rywalem będą obrońcy tytułu mistrzów Polski, gracze Dworów Unii Oświęcim. To bardzo trudny rywal.

- Na tym etapie nie ma już łatwych przeciwników. ,Przymierzaliśmy” się co prawda do Stoczniowca Gdańsk, mieliśmy już nawet wstępnie zarezerwowany autokar, ale gracze znad morza w dwóch ostatnich spotkaniach rundy zasadniczej zaprzepaścili szansę na zajęcie trzeciej lokaty. Jeśli uważają, że łatwiej będzie im z GKS Katowice to ich sprawa. Nam, prawdę mówiąc, było obojętne z kim spotkamy się w półfinale. Nasi zawodnicy mają jasno określony regulamin wypłacania premii. Nie otrzymają oni pieniędzy za to, kogo pokonają, lecz za to, na której lokacie zakończą sezon. Każdy medal ma swoją wartość. Zresztą nieważne jaki to rywal. Nikt nam finału nie podaruje i sami musimy go sobie wywalczyć. Ponadtoki play-off rządzą się swoimi prawami – przekonuje prezes GKS Jacek Białożyt

Gracze z Oświęcimia na początku roku mieli poważny kryzys formy, ale ich postawa w ostatnich meczach wskazuje, że wracają do dobrej dyspozycji. W rundzie zasadniczej udało się im pokonać czterokrotnie tyski zespół, jednak warto pamiętać, że dwie ostatnie konfrontacje zakończyły się wygraną podopiecznych Rudolfa Rohaczka. Należy więc wierzyć, że dobra passa w meczach z Unią zostanie podtrzymana, co zaowocuje awansem do kolejnej rundy.

Zawodnicy GKS oszczędzali się nieco podczas ostatniego ligowego spotkania, stąd przegrana 1:5 z Zagłębiem w Sosnowcu. Dla tyskich działaczy, trenerów i samych zawodników najważniejsze było to, że wszyscy wrócili z Sosnowca w pełni sił, bez żadnych kontuzji. Dlatego tyszan zobaczymy jutro w najsilniejszym składzie. Na drobny uraz narzeka jedynie Mariusz Trzópek, ale i on powinien wystąpić w konfrontacji otwierającej batalię. Wiadomo już, że na lodzie zobaczymy prawdziwą walkę, a kibiców czekają prawdziwe emocje. Do finału awansuje zespół, który jako pierwszy trzykrotnie upora się z rywalem. Początek jutrzejszego spotkania wyznaczono na godzinę 18.00.

Autor artykułu: (Gśc)

Walczyli o punkty

Thursday, February 28th, 2002

W Kłobucku odbyły się Mistrzostwa Makroregionu Śląskiego w Taekwon-do. W pierwszym z cyklu turniejów eliminacyjnych do Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży wystartowali reprezentanci sześciu klubów, w tym trzech z naszego regionu: Kwang-Gae Kłobuck, Częstochowska Akademia Taekwon-do i Dragon Janów.

Najlepszą zawodniczką turnieju juniorów młodszych została wybrana zdobywczyni dwóch złotych medali Karolina Morawska (Kwang-Gae Kłobuck).

Gościem zawodów był zaprzyjaźniony z kłobucką sekcją instruktor Ri Myong Chol. Posiadający VII dan Koreańczyk przeprowadził egzamin na stopnie szkoleniowe cup.

- Bardzo dobrze zaprezentowali się debiutanci. Siostry Kamila i Karolina Dudzińskie pokazały ile w nich drzemie energii. Miłą niespodziankę sprawił Piotr Wawrzkiewicz zajmując 3. miejsce w licznie obsadzonej konkurencji układów formalnych – powiedział Jacek Wąsik, trener Częstochowskiej Akademii Taekwon-do.
Drugi turniej eliminacyjny rozegrany zostanie 23 marca w Koniecpolu.

Juniorzy młodsi:

układy dziewcząt: 1 Karolina Morawska (Kwang Gae); 2. Kamila Dudzińska, 3. Karolina Dudzińska (obie CzATKD);

walki dziewcząt: 45kg – 1. Karolina Dudzińska, 2. Kamila Dudzińska; 57 kg – 1. Karolina Morawska (Kwang Gae);

układy chłopców: 2. Kamil Klimaszewski (CzATKD), 5.-8. Mariusz Cieśla (Kwang Gae);

walka chłopców: 48 kg – 3. Sebastian Biernacki (Kwang Gae), 5-8. Krzysztof Mrozicki, Patryk Słomian (obaj Kwang Gae); 54 kg – 1. Łukasz Gliński 2. Wojciech Krasicki, 3. Mariusz Cieśla (wszyscy CzATKD); 60 kg – 1. Kamil Klimaszewski, 3. Piotr Wawrzkiewicz, 5.-8. Michał Krawczyk; 66 kg – 1. Przemysław Ogłaza, 3. Maciej Janowski (wszyscy CzATKD).

Juniorzy:

układy chłopców: 1. Łukasz Bielawski, 3. Damian Pastuszka (obaj CzATKD);

walki chłopców: 52 kg – 2. Łukasz Bielawski; 63 kg – 2. Damian Krawczyk (Kwang Gae); +70 kg – 2. Maciej Kulej (Kwang Gae), 3. Damian Pastuszka (CzATKD), Artur Wilczyński (Kwang Gae);

układy dziewcząt: 2. Ewelina Zając (Kwang Gae);

walki dziewcząt: 60 kg – 2. Ewelina Zając.

Klasyfikacja medalowa klubów: 1. Dragon Janów, 2. CzAT Częstochowa, 3. KS Kwang-Gae Kłobuck, 4. Feniks-Arete Rybnik, 5. MOS Głubczyce, 6. ŚKT Pyskowice.

Autor artykułu: (su, sw)

Okrągły 1000!

Thursday, February 28th, 2002

W jednym z kawałów blondynka dowiaduje się, że w wypadku zginęło 1000 osób. – O Boże – mówi. – Na stare to przecież dziesięć milionów!

Cóż, nam na dziesięć milionów przyjdzie jeszcze trochę poczekać, ale dzisiaj oddajemy do rąk naszych Czytelników tysięczny numer ,Wydania Lokalnego Dziennika Zachodniego”, często nazywanego ,Dziennikiem Tyskim”, gdyż pod takim właśnie tytułem pojawił się przed niemal dokładnie pięciu laty, bo na początku marca 1997 roku, jego pierwszy numer. Mamy zatem podwójną okazję do świętowania, zaś każdy taki jubileusz to pretekst do wspominek, podsumowań, planów na przyszłość.

Ruszaliśmy z ukazującym się od poniedziałku do czwartku codziennym wydaniem gazety będącej wkładką do ,Dziennika Zachodniego”. Od września 1999 roku ukazuje się, również redagowany w Tychach, copiątkowy tygodniowy dodatek ,Dziennik Zachodni w Mikołowie” (dla powiatu mikołowskiego). Przed niespełna rokiem, dokładnie 30 marca 2001, przybyły kolejne dwa tytuły: ,Dziennik Zachodni w Tychach” (dla Tychów i powiatu bieruńsko – lędzińskiego) oraz ,Dziennik Zachodni w Pszczynie” (dla powiatu pszczyńskiego). Tak więc obecnie od podstaw powstają w tyskiej redakcji cztery gazety, z których każda zyskała grono wiernych Czytelników. To właśnie dzięki nim możemy powiedzieć, że mamy prawdziwą satysfakcją móc im dostarczać informacje, zamieszczać porady, opisywać ich radości i smutki, rozwiązywać problemy. Dziękujemy!

Życzmy sobie wzajemnie następnych ,tysiąców” i kolejnych ,pięciolatek”.

Autor artykułu: BOGDAN PREJS

Hutnicza pikieta

Wednesday, February 27th, 2002

Blisko stuosobowa grupa hutników pikietowała wczoraj gmach Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Pracowników Huty Metali Nieżelaznych w Szopienicach, którzy od ponad miesiąca prowadzą w swoim zakładzie protest przeciw planowanej likwidacji cynkowni, wspomogli hutnicy z katowickiej Huty Baildon.

Przed wejściem do budynku ustawiono trumnę, symbolizującą upadek zakładu. Na ręce wojewody śląskiego Lechosława Jarzębskiego związkowcy złożyli petycję, w której domagają się pomocy administracji dla zakładu. Aktualnie zagrożonych utratą pracy jest tam ponad 500 osób.

- Chcemy pracować, a nie strajkować – krzyczeli hutnicy. Związkowcy prosili, by wojewoda zwrócił się do rządu z pytaniem, czy zostanie utworzony holding Polski Cynk, co ich zdaniem pozwoliłoby uratować miejsca pracy.

- To trudna sprawa, bo do skomplikowanej sytuacji, w jakiej znalazły się huty produkujące cynk doszła jeszcze bardzo niekorzystna tendencja obniżenia się cen tego metalu na światowych rynkach – powiedział Lechosław Jarzębski.

Związkowcy zapowiadają eskalację protestu. W zorganizowanym ostatnio referendum większość uczestniczącej w nim załogi opowiedziała się za strajkiem generalnym w hucie, związkowcy przygotowali harmonogram akcji protestacyjnej. Zaczną go realizować, jeśli rozmowy z pracodawcą nie przyniosą efektów.

Autor artykułu: (jal)

W prokuraturze i sądach oszczędności i… dyscyplina

Tuesday, February 26th, 2002

Minister Barbara Piwnik, szefowa resortu sprawiedliwości, przyjechała wczoraj do Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, gdzie spotkała się z częstochowskimi, bielskimi i katowickimi prokuratorami. Chciała wiedzieć, jaka jest skuteczność ich pracy. Podczas dyskusji o konsekwencjach niskich nakładów budżetowych podkreśliła też palącą potrzebę lepszego gospodarowania ograniczonymi funduszami. Ministerstwo wymaga bowiem większej kontroli kosztów. Oczywiście bez zmniejszenia efektywności. Potem wzięła udział w konferencji prasowej.

Pytanie dotyczące sędziego Andrzeja H., byłego wiceprezesa katowickiego Sądu Okręgowego, który ponoć ignoruje prowadzone przeciwko niemu postępowanie, wywołało temat przewinień dyscyplinarnych pracowników wymiaru sprawiedliwości.

- Ministerstwo będzie dyscyplinować sędziów – zapowiedziała minister Barbara Piwnik.

Chodzi o przeciwdziałanie praktykom przedłużania postępowań przez samych zainteresowanych. Dodała również, że ,upojony alkoholem sędzia czy prokurator, który spowoduje wypadek, od razu sam powinien zrzec się stanowiska i dopiero potem wyjaśniać sprawę”. Zadeklarowała ponadto większe zainteresowanie losem sędziego Andrzeja H. Opowiadając natomiast o zapaści finansowej stwierdziła, że gdy obejmowała stanowisko, zadłużenie resortu przekraczało 400 mln zł. Teraz mniejszym wydatkom sprzyjać ma m.in. zmiana zasad wynagradzania obrońców z urzędu, negocjowanie umów na wynajmowanie budynków czy niedawne podpisanie nowego porozumienia odnośnie dostarczania przesyłek pocztowych. Wspomniano również, że 1 kwietnia w Gliwicach rusza Prokuratura Okręgowa.

Autor artykułu: (kra)

Hokej młodzików

Tuesday, February 26th, 2002

Trwają ostatnie przygotowania do Międzynarodowego Turnieju Hokejowego Młodzików. Impreza odbędzie się w dniach od 1 do 3 marca (a więc w najbliższy weekend) na lodowisku “Jastor” w Jastrzębiu. Turniej zaczyna się w piątek o godzinie 15. Przez dwa kolejne dni zmagania miłośników hokeja trwać będą od godziny 9. Wstęp na imprezę jest oczywiście wolny.

Autor artykułu: (adr)

Sztuka gestem

Monday, February 25th, 2002

Tego, co przedstawili adepci zajęć teatralnych, odbywających się przy Teatrze “Elsynor” w Pałacu Kultury Zagłębia, nie powstydziliby się zawodowcy. Ich czwartkowe przedstawienie kilkunastu scenek wyreżyserował Jerzy Leszczyński, aktor-mim, reżyser, choreograf, założyciel Teatru Wizji i Ruchu w Lublinie.

Cykl warsztatów zamknął się 24-godzinnym “szkoleniem”, choć w szkołach aktorskich ćwiczeń i prób jest 640 godzin.

- Spotkania te są kolejną inspiracją dla młodych ludzi do rozwoju ich wrażliwości na piękno, harmonię ruchów, poczucie rytmu, wyrażanie ciałem uczuć i myśli – wyjaśnia Marek Wilk, dyrektor Teatru “Elsynor”.

Autor artykułu: (Ste)

Wehikuły na stoku

Monday, February 25th, 2002

W sobotę na stokach w Morsku atmosfera była gorąca, bo odbywał się… kolejny konkurs jazdy na “byle czym”. Chętnych do wzięcia udziału w tej nietypowej konkurencji zimowej było 8 załóg, które przygotowały przedziwne wehikuły. Zjeżdżano na saniach ze stolikiem i huśtawką ogrodową pod parasolem, były także latający dywan, tratwa ludożerców i korsarzy, a także olbrzymi potwór “Gucio”.

- Jury postanowiło pierwsze miejsce przyznać dwu załogom: Harry Pottera w pojeździe ,Ninbus 2002″ i potworowi “Gucio”. Drugie miejsce zajęła drużyna “Rekreatora”, a trzecie “Morskorsarzy” – ogłosił wyniki Piotr van der Coghen, przewodniczący jury i naczelnik Grupy Jurajskiej GOPR, która dba o bezpieczeństwo na stoku.

Autor artykułu: (pat)

Festiwal gwiazd

Monday, February 25th, 2002

Wczoraj w Rybniku zakończył się VI Ogólnopolski Festiwal Piosenki Artystycznej. Jury, któremu przewodniczył Jan Poprawa, przyznało Grand Prix Iwonie Loranc z Bielska Białej. Wyróżnienia oraz tytuły laureatów festiwalu otrzymały: Magdalena Celińska ze Świdnika, Magdalena Cuglewska z Kamienicy Polskiej, Anna Górywoda z Sosnowca, Natalia Grosiak z Bielawy, Ewelina Marciniak z Nowego Sącza i Małgorzata Wojciechowska z Milicza.

W ciągu czterech festiwalowych dni rybniczanie mieli okazję wysłuchać recitali kilku znakomitych artystów. W klubie “Energetyka” wystąpiła Wolna Grupa Bukowina, Maciej Zembaty, Piotr Machalica oraz Edyta Geppert. Wczoraj wieczorem w Teatrze Ziemi Rybnickiej odbył się koncert laureatów i gwiazdy imprezy Natalii Kukulskiej. Relacja z festiwalu w środowym “Dzienniku”.

Autor artykułu: (q)

Zabytkową wozownię można obecnie wydzierżawić lub kupić

Friday, February 22nd, 2002

Prawdopodobnie wiosną rozstrzygną się dalsze losy nie remontowanej od lat barokowej stajni-wozowni należącej do kompleksu zamkowo-parkowego. Zabytek jest jednym z kilkunastu w Polsce o podobnym charakterze. Kilka pomieszczeń, nie połączonych ze sobą, przykrytych jest dachem opartym na dwuspadowej więźbie, skonstruowanej z pokaźnych krokwi bez użycia gwoździ. Olbrzymie bramy, służące wcześniej jako wjazdy dla wozów i karet, zdobią barokowe portale. W budynku przez prawie 200 lat trzymano konie i wozy, przez ostatnie kilkadziesiąt znajdowały się tam również chlewnie. Całość nigdy nie była poddawana jakimkolwiek przeróbkom. Starostwo zdecydowało o oddaniu obiektu w dzierżawę lub sprzedaży zabytku.

- Od dawna istniała koncepcja, żeby przywrócić dawne wygląd i świetność budynkom wokół zamku, bo ulegają degradacji, dekapitalizując się w ten sposób. Sprzedaż lub dzierżawa to również dochód dla powiatu. Remont jest konieczny, żeby budynek nie niszczał – tłumaczy Stanisław Kucharczyk, rzecznik prasowy starostwa. – Może uda się przyzwoicie zagospodarować wozownię, uwzględniając wszelkie zabiegi konserwatorskie. Nie dopuszczamy tu żadnej samowolki.
Dotychczasowy użytkownik obiektu, Zespół Zamkowo-Parkowy, któremu umowę użyczenia starostwo, jako zarządca majątku należącego do Skarbu Państwa, wypowiedziało pod koniec stycznia, ma do sierpnia czas na opuszczenie pomieszczeń. Teraz trzeba znaleźć nowe miejsce dla maszyn służących do utrzymania czystości w parku, kosiarek, sprzętu ogrodniczego oraz karety i sań z XIX wieku. Nie wiadomo też, co z zajęciami hipoterapii dla dzieci z całej Żywiecczyzny, które podczas niepogody i zimą mają zajęcia w jednej z sal wozowni.

- Nieprawda, że obiekt ulega niszczeniu, jest całkowicie zabezpieczony. Koszt remontu konstrukcji budynku według wyceny zrobionej trzy lata temu wyniósłby prawie 1,1 mln zł netto – twierdzi Jan Gołąb, dyrektor Zespołu Zamkowo-Parkowego. – Jest poza tym nieuzbrojony, a znajduje się na terenie stanowiska archeologicznego. Każde prace w tym miejscu muszą oprzeć się o odpowiednie ekspertyzy i nadzory konserwatorskie. Przesiąknięte mocznikiem ściany dyskwalifikują też zapewne wozownię na miejsce jakiegokolwiek lokalu gastronomicznego. Remont jest potrzebny, ale nie za cenę szkody dla zabytku, można te pieniądze powoli zdobywać w inny sposób.

Dotychczas zainteresowanie obiektem wyraziły Beskidzka Wyższa Szkoła Turystyki oraz przedsiębiorcy z Żywca i Rybnika. Pomysły na zagospodarowanie są różne, od czytelni komputerowej po kawiarnię czy lokal gastronomiczny. Do końca marca starostwo czeka na oferty oraz wstępne projekty zaopiniowane przez konserwatora zabytków. Przed podjęciem ostatecznej decyzji o przeznaczeniu wozowni władze powiatu zasięgną też opinii arcyksiężnej Marii Krystyny Habsburg, która obecnie przebywa za granicą.

- Jesteśmy jej to dłużni za wszystko, co zrobiła dla miasta i jego mieszkańców – dodał Kucharczyk.

Autor artykułu: MARIANNA LACH