Dwa razy w tygodniu po półtorej godziny. Tyle czasu spędzają w sali przy Zespole Szkół Budowlano-Drzewnych w Żywcu karatecy, należący do klubu Age-Can. Powstał on w maju 1990 r. jako jeden z pierwszych tego typu na Żywiecczyźnie. Początki były trudne.
- Miałem problemy z założeniem klubu sportowego, potem ze znalezieniem miejsca do trenowania – opowiada mistrz Józef Habdas, trenujący obecnie karateków w Age-Can, inicjator założenia klubu, prywatnie rzemieślnik z Żywca. Sam pasjonował się wcześniej karate, przez sześć lat trenował tę sztukę walki w bielskim klubie Atemi. W swoim dorobku ma brązowy medal Mistrzostw Polski w kata drużynowym oraz kumite drużynowym, jest też brązowym medalistą Turnieju Międzynarodowego o Puchar Polski w kumite drużynowym. – Mogliśmy zaistnieć dzięki odwadze Pawła Szczepanika, jedynego dyrektora szkoły w Żywcu, który zgodził się na udostępnienie sali i pomógł rozwojowi klubu – mówi.
Z początku na zajęcia karate przychodziło wielu ciekawych. Zapał się zmniejszył, kiedy okazywało się, że treningi to oprócz zabawy również ciężka praca nad sobą. Ale zainteresowanie jest wciąż spore, ostatnio Age-Can rozpoczął nabór i treningi w Łękawicy. Nad karatekami w ciągu kilkunastu lat działania klubu trenerski nadzór sprawowali mistrzowie Zbigniew Wojtkowiak, Tadeusz Wójcik czy Paweł Półtorzecki. Dzięki wsparciu takich ludzi jak Emil Pawlik, Andrzej Zieliński, Zdzisław Miklaszewski, Rafał Bury i Jan Lubiński klub rozwijał się, a jego członkowie zaczęli odnosić sukcesy. Dziś mają ich wiele na koncie. Jest wśród nich Jan Życiński, wielokrotny mistrz Polski w kumite indywidualnym, a Rafał Lach z Żywca i Piotr Masztafiak z Zarzecza dorobili się tytułów mistrzowskich. Chlubą klubu jest siedmioletnia Iwona Piskozub z SP nr 1 w Żywcu, która w ubiegłorocznym Pucharze Świata w kata i kumite zdobyła czwarte miejsce, a szóste na Mistrzostwach Polski w kata. W tym roku została srebrną medalistką w turnieju międzynarodowym w kata. Maskotka, jaką otrzymała na uroczystym wręczeniu nagród najlepszym żywieckim sportowcom w tym roku, była dużo większa od niej. Na treningi Iwonka przychodzi z młodszym bratem Marcinem i starszym Przemkiem.
- Jest bardzo ambitna i chce być lepsza niż bracia. To ją bardzo motywuje – dodał mistrz Habdas. Treningi rodzinne są w Age-Can na porządku dziennym, nie ma też ograniczeń wiekowych. W sali dwa razy w tygodniu zjawiają się też Edyta Gałuszka i Małgorzata Chłosta z córkami, trenuje też dziadek z wnuczkiem. Jedenastoletnie Zuzia Gałuszka i Agnieszka Chłosta oraz ośmioletni Andrzej Ormaniec to brązowi medaliści turnieju międzyszkolnego w kata. Z siedmioletnią siostrą Andrzeja klub wiąże duże nadzieje. Już w maju młodzi zawodnicy wyjeżdżają na kolejne zawody, Ogólnopolski Turniej Dzieci do 14-tu lat w karate. Życzymy sukcesów!
Autor artykułu: Marianna Lach