Archive for March, 2003

Dzieci w Unii

Saturday, March 22nd, 2003

W szkole realizuje się zadania mające zachęcić jak największą
liczbę dzieci do pracy w Klubie Młodego Europejczyka.

Zagadnienia z tematyki unijnej realizowane są na godzinach wychowawczych, jak również podczas lekcji plastyki, przyrody i języka polskiego. Uczniowie na bieżąco gromadzą materiały związane z tematem Unii, oraz relacjonują wszelkiego rodzaju ważne wydarzenia.
Ostatnio uczniowie klas 6 wzięli udział w konkursie pod hasłem: „Ja za dziesięć lat po wejściu Polski do Wspólnoty Europejskiej”. Natomiast na lekcjach plastyki wykonali projekt „logo” Klubu Europejskiego. Z kolei na zajęciach języka niemieckiego projektowano barwne plakaty, zachęcające do odwiedzenia Ostrowa Wielko- polskiego
- Staramy się gromadzić jak najwięcej materiałów, dlatego nawiązaliśmy kontakt z Centrami Informacji Europejskiej, oraz fundacjami Schumana, Eberta, Adenauera. Zarówno z fundacji, jak i innych organizacji otrzymaliśmy dużo cennych wydawnictw – mówi Ewa Bartczak, opiekun Szkolnego Klubu Młodego Europejczyka

Szkoła stara się także bliżej poznać zasady funkcjonowania programu „Socrates/Comenius”.

Autor artykułu:

Pod opieką,bez nudy

Saturday, March 22nd, 2003

Od lutego tego roku w ,,Siódemce’’ rozpoczęła działalność świetlica socjoterapeutyczna TPD. Skupia ona dzieci i młodzież z okolicznych osiedli..

Dzięki pieniądzom z funduszy przeciwdziałania alkoholizmowi możliwe jest prowadzenie wielu zajęć i terapii dzieci z problemem alkoholowym, zagrożonych patologią, zaniedbanych wychowawczo, oraz mających problemy natury emocjonalnej.
W świetlicy prowadzi się zajęcia plastyczno-manualne, rekreacyjno-sportowe na sali gimnastycznej a także informatyczne (świetlica wyposażona jest w komputery). Dodatkowo dwa razy w tygodniu nauczyciele-wolontariusze udzielają lekcji wyrównawczych i pogłębiających wiedzę.
W programie działania świetlicy przewidziane są takie atrakcje jak: wycieczki, wyjścia do kina, galerii, na basen.

Świetlica czynna jest od poniedziałku do piątku w godzinach od 16 do 19. Pracujący tam nauczyciele pełnią także funkcję opiekuńczo-wychowawczą, oraz terapeutyczną.

Autor artykułu:

Petycja rolników do prezesa sądu

Wednesday, March 19th, 2003

Blisko tysiąc rolników przyjechało w poniedziałkowy wieczór na spotkanie do Michałowa. Protestujący wystosowali pismo do prezesa Sądu Rejonowego w Kaliszu. Domagają się w nim wycofania wniosków z Sądu Grodzkiego.
Spotkanie w Michałowie zorganizował starosta kaliski Leszek Aleksandrzak. Niestety, przedstawiciele rządu kolejny raz zawiedli uczestników protestu. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, do remizy OSP nie dotarł ani minister Marek Wagner, ani przedstawiciel ministerstwa rolnictwa. Parlamentarzystów reprezentowali jedynie: senator Andrzej Spychalski oraz posłowie Józef Skutecki i Andrzej Grzyb. Byli też wójtowie okolicznych gmin. W remizie OSP Michałów zgromadziło się ponad 1000 osób. Przyjechali reprezentanci kilku blokad z innych miejscowości (m.in. z Nowego Miasta).

Ostre słowa

- Pod adresem rządu i parlamentarzystów posypało się wiele ostrych słów – mówi Ewa Nowak-Kopeć, członek Rady Powiatu Kaliskiego. Senator Spychalski obiecał, że postara się wnieść pod obrady parlamentu sprawę zagrożonych represjami chłopów.

Uczestnicy blokad wystosowali wniosek do prezesa Sądu Rejonowego w Kaliszu.

„My rolnicy… zwracamy się do Pana z prośbą o spowodowanie wycofania z Sądu Grodzkiego wniosków o karanie rolników uczestniczących w zgromadzeniach protestujących. Prosimy także o spowodowanie zaniechania prowadzenia dalszych dochodzeń i przesłuchań. Zaznaczamy, że takie represyjne traktowanie protestujących ma miejsce jedynie na terenie województwa wielkopolskiego…”

Minister nie podpisał

Wniosek ten już wcześniej podpisali senatorowie Andrzej Spychalski i Genowefa Ferenc oraz posłowie Józef Skutecki, Grzegorz Woźny, Andrzej Wojtyła, Andrzej Grzyb, Józef Gruszka. Poparł go także starosta Leszek Aleksandrzak. Minister Marek Wagner zamieścił pod pismem adnotację:
„Nie podpiszę się pod tą petycją. Informuję, że w tej sprawie zwrócę się osobiście do prezesa Sądu Rejonowego w Kaliszu.” Wnioski o podobnej treści, podpisane przez starostę Leszka Aleksandrzaka i większość wójtów powiatu kaliskiego, skierowano też do przedstawicieli władz wojewódzkich oraz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu i Komendanta Miejskiego Policji w Kaliszu.

W każdy czwartek

Rolnicy uzgodnili, że akcje protestacyjne będą odbywać się w czwartki o godzinie 18. Wiece, blokady lub przemarsze chłopi zamierzają organizować w różnych miejscowościach na terenie południowej Wielkopolski. Blokada w Marchwaczu do 21 marca będzie się odbywała na niezmienionych zasadach.

Autor artykułu: Jacek Zduńczyk

Koligacje władzy

Wednesday, March 19th, 2003

Prawicowi radni wytykają prezydentowi Ostrowa, że prowadzi polityczną czystkę
i obstawia się swoimi dawnymi kolegami. Jerzy Świątek niewiele sobie z tego robi.

Burzę wokół ostatnich zmian personalnych w magistracie rozpętał list rajców prawicy, którzy stwierdzili wprost, że to co wyczynia prezydent w sprawach kadrowych, to czystki o charakterze politycznym, nie mające nic wspólnego z rzetelną oceną pracowników. Prezydent broniąc się przed tymi zarzutami twierdzi, że zwolnił tylko ludzi ze ścisłego kierownictwa poprzedniej ekipy, ale na pewno owe zmiany nie miały nic wspólnego z polityką. Wyjaśnienia Jerzego Świątka nie przekonały radnych prawicy, którzy nie mają wątpliwości, iż prywata uprawiana przez prezydenta Ostrowa w sprawach kadrowych działa na szkodę miasta i jest sprzeczna z jego przedwyborczymi deklaracjami. Aby nikt im nie zarzucił, że są gołosłowni, jako przykład podali zatrudnienie w magistracie teściowej syna.

Stanąć przed lustrem

Prezydent Jerzy Świątek niechętnie wypowiada się na temat ludzi z ekipy Mirosława Kruszyńskiego, którzy równie dobrze potrafili zadbać o swoje interesy.

- To już historia, a osoby te muszą dziś stanąć przed lustrem i odpowiedzieć sobie, czy wykorzystywały swoje stanowiska, by załatwić atrakcyjną posadę bliskim i znajomym – mówi prezydent.

Jarosław Urbaniak, dziś przewodniczący Klubu Radnych Prawicy, a w poprzedniej kadencji członek Zarządu Miasta, nie przypomina sobie, żeby prawica przy obsadzie ważnych stanowisk w mieście kierowała się układami koleżeńskimi i rodzinnymi.

Pytany o zatrudnienie przez dyrektora biblioteki Artura Derewieckiego swojej teściowej, odpowiada, że wcześniej nic na ten temat nie wiedział. – Dlatego byłem tą sprawą zaskoczony – mówi Urbaniak. – Uważam, że takie postępowanie jest naganne. Jednak w zupełnie innych kategoriach trzeba podchodzić do roszad personalnych dyrektora biblioteki, aniżeli prezydenta miasta.

Aleksandra Kierstein, która w okresie rządów Mirosława Kruszyńskiego była wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej, zastępcą prezydenta, a przez ostatnie cztery lata przewodniczącą Rady, również nie przypomina sobie, by prawica w polityce kadrowej preferowała znajomych i rodzinę.

- Nie ja zajmowałam się sprawami kadrowymi – mówi. – Za politykę kadrową odpowiedzialny był prezydent Kruszyński i sekretarz Stanisław Krakowski.

Kij ma dwa końce

Mirosław Kruszyński, który jest obecnie wiceprezydentem Poznania, nie chciał rozmawiać na temat kadrowych zmian w ostrowskim magistracie. – Nie będę komentował żadnych spraw dotyczących Ostrowa – powiedział. Nie chciał też mówić o swoich decyzjach personalnych, mimo że w mieście mówi się o grupie osób piastujących za jego rządów eksponowane stanowiska i w różny sposób ze sobą powiązanych.
Wśród nich wymieniany jest obecny zastępca burmistrza Jarocina Witosław Gibasiewicz, który był wiceprezesem Holdikomu, a jego ojciec Bogdan Gibasiewicz zasiadał w tym czasie w Radzie Nadzorczej spółki Wodkan SA. Witosław Gibasiewicz jest zięciem byłego senatora RP Jerzego Pietrzaka. Natomiast syn ekssenatora jest zięciem Aleksandry Kierstein.

O interesy swojej rodziny potrafił zadbać także członek Zarządu Miasta poprzedniej kadencji, Alojzy Motylewski. Jego córka Agnieszka Motylewska – Mulnik zasiadała w Radzie Nadzorczej spółki Targowisko Miejskie. Na miejsca w radach nadzorczych mogli liczyć również radni. Ewaryst Ruf zasiadał w Holdikomie, a Henryk Mikołajczyk – w Wodkanie. Na tej liście jest również Magdalena Sadowska, siostra Radosława Torzyńskiego, byłego architekta miejskiego, która jest pracownikiem Urzędu Miejskiego, obecnie na urlopie macierzyńskim.

Z kolei w Starostwie Powiatowym kierownikiem Wydziału Spraw Obywatelskich jest Dorota Lechman, szwagierka Mirosława Kruszyńskiego. Były prezydent Ostrowa jest również chrzestnym syna Marka Dziamskiego, kierownika Referatu Ewidencji Gospodarczych Urzędu Miejskiego. – Nie zaprzeczam, ale i nie potwierdzam – mówi Marek Dziamski. Jeden z naczelników Urzędu Miejskiego, który prosił o zachowanie anonimowości stwierdził, że gdy Mirosław Kruszyński został prezydentem, to w ciągu trzech pierwszych miesięcy swoich rządów wymienił blisko 30 pracowników w magistracie.

Dawni koledzy

Po kilku miesiącach rządów Jerzego Świątka jest również sporo zmian w mieście. Dobrze poinformowani mówią, że są to dawni koledzy prezydenta. Do takich zalicza się m.in. wiceprezydenta Romana Pasiaka, naczelnika Wydziału Architektury i Urbanistyki Andrzeja Jaronia, prezesa Miejskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Marka Tomaszewskiego, prezesa Holdikomu Stanisława Wegnera czy pracownika Kancelarii Prezydenta Antoniego Dudziaka. Natomiast dziś na sesji ma zostać „przyklepany” nowy sekretarz miasta – Henryk Zieliński. To człowiek, o którym mówi się, że nieformalnie kierował kampanią wyborczą Jerzego Świątka.

- Czy to dziwne, że na ważne stanowiska zatrudniam ludzi, których znam od strony zawodowej i wiem, że się na nich sprawdzą – mówi prezydent.

Aleksandra Kierstein
przew. RM (1998 – 2002)

Kadra urzędnicza podstawowego pionu winna być odporna na zmiany polityczne. Bardzo podobał mi się pomysł na wprowadzenie służby cywilnej w urzędach państwowych i również w samorządach winno być tak samo. Nie mówię tu oczywiście o tych kilku stanowiskach, na których prezydent ma prawo dokonać zmian, by otoczyć się ludźmi, którym ufa. Jeszcze raz podkreślam, że pion urzędniczy w magistracie powinien być jak najbardziej stabilny.

Włodzimierz
Popławski
wiceprezydent Ostrowa (1983-89)

Jestem przekonany, że dla dobrego funkcjonowania urzędów na szczeblu samorządowym pozycja urzędników winna być jak najbardziej stabilna. Nie powinno robić się kadrowych rewolucji, gdy tylko zmienia się ekipa rządząca. Nowy prezydent, moim zdaniem, musi mieć jednak pełne prawo dobierać sobie ludzi na strategiczne stanowiska, takie jak: wiceprezydent, sekretarz, czy skarbnik.

Autor artykułu: Ryszard Binczak

Miliony na wały

Tuesday, March 18th, 2003

Ponad sześć milionów złotych otrzyma Kalisz na budowę wałów przeciwpowodziowych oraz odmulenie dna Prosny.

Takie zapewnienie otrzymał wczoraj prezydent Kalisza Janusz Pęcherz, podczas konferencji poświęconej przedsięwzięciom z zakresu ochrony przeciwpowodziowej w grodzie nad Prosną. Udział w spotkaniu wzięli m.in. szef Kancelarii Premiera Marek Wagner oraz wojewoda wielkopolski Andrzej Nowakowski. W obradach uczestniczyli również specjaliści z zakresu melioracji. Podczas dyskusji poruszane były m.in. tematy związane z modernizacją obwałowań Prosny oraz zadań związanych z usuwaniem skutków powodzi i klęsk żywiołowych na terenie Wielkopolski.
Według Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Poznaniu, Kalisz jest uznawany za miasto o największym prawdopodobieństwie zalania podczas powodzi w województwie wielkopolskim. Z 28 kilometrów wałów przeciwpowodziowych około 22 km wymagają modernizacji. Szansą na uniknięcie powodzi jest również budowa nowych wałów oraz pogłębienie dna Prosny. Jak zapewnił minister Marek Wagner, już w tym tygodniu mają zostać podpisane odpowiednie dokumenty o przekazaniu miastu na ten cel 6,2 miliona złotych. Dzięki tym środkom ma powstać około 1,7 km wałów na osiedlu Rajsków. Powodzi pozwoli uniknąć także budowa zbiornika retencyjnego w Wielowsi Klasztornej, która ma się rozpocząć w 2004 roku. Zakończenie prac planowane jest na 2007 rok.

Autor artykułu: AND

Międzynarodowy lot…

Monday, March 17th, 2003

Uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Krotoszynie od czterech lat uczestniczą w nietypowych rekolekcjach. W ubiegłym roku na kościelnym ołtarzu rozgościł się zespół Deus Meus ze Szczecina. Młodzież spotkała się z przedstawicielami różnych państw: Brazylii, Kanady, Indii, którzy opowiadali o kulturze i religii swoich krajów. Zaproszenie do Krotoszyna przyjął też Robert Riedrich, twórca słynnego zespołu dziecięcego Arka Noego.
Tegoroczne spotkania rekolekcyjne przebiegały pod hasłem „Weź swoje skrzydła i leć”. Ich pomysłodawczyni, Aleksandra Bałoniak, szkolna katechetka, tak mówi o temacie rekolekcji: – Mam wrażenie, że krotoszyńska młodzież jest stłamszona. Młodzi ludzie mają kompleksy, bo są z małej miejscowości, bo ich status materialny jest niski. A uważam, że nasza młodzież ma wielki potencjał, ci ludzie nie muszą być kurczakami, które nigdy nie pofruną. Mogą być orłami. Przez trzy dni minionego tygodnia odbyły się 24 spotkania tematyczne, na których młodzi ludzie z całej Polski opowiadali o swoich doświadczeniach: o wyjściu z depresji, z nałogu, o przygotowaniach do małżeństwa. Oczywiście nie zabrakło zespołu muzycznego – tym razem przy ołtarzu śpiewali i grali ludzie z miejscowej parafii św. Marii Magdaleny.

Przygotowania do rekolekcji trwały półtora roku. Aleksandra Bałoniak ma już pomysł na kolejne. Tym razem chce pokazać, że religię da się łączyć z innymi przedmiotami w szkole. Zapowiada spotkania z ciekawymi ludźmi.

Autor artykułu: NETA

Nie chcą być w SLD

Monday, March 17th, 2003

Lewica w południowej Wielkopolsce coraz bardziej podzielona. Członkowie Sojuszu
Lewicy Demokratycznej demonstracyjnie składają legitymacje partyjne.

Szeregi SLD topnieją w oczach. W samym tylko niewielkim Choczu z dnia na dzień rezygnację z członkostwa w partii złożyło osiem osób.

Legitymacje w kopercie

Koło SLD w Choczu liczy niewiele ponad 30 osób. Osiem z nich postanowiło odejść z partii. Do tej decyzji, jak twierdzą, dojrzewali przez rok. W kopercie zaadresowanej do władz powiatowych Sojuszu znalazły się legitymacje partyjne oraz krótkie wyjaśnienie, pod którym podpisał się jedynie Zenon Bystrzycki.

- W SLD działałem dość długo, ale przyszedł taki okres, że zacząłem się nie zgadzać z tym, co się dzieje w partii – mówi Bystrzycki. – Wiąże się to zarówno z sytuacją w strukturach regionalnych, jak i ogólnopolskich. Krytykujemy rząd między innymi za stosunek do protestów rolniczych.
Nietypowy list wywołał wiele zamieszania. Władze struktur powiatowych początkowo nie uznawały rezygnacji.

- Rząd im się nie podoba oraz Rada Powiatowa SLD, która wymaga płacenia składek – wyjaśnia Szczepan Wojtczak, przewodniczący Rady Powiatowej SLD w Pleszewie. – Kolejny z zarzutów dotyczy braku rekomendacji ich kandydata na wójta Chocza podczas jesiennych wyborów samorządowych, co jest oczywiście nieprawdą. Być może cała ósemka po przemyśleniu sprawy dojdzie jednak do wniosku, że się pomyliła.

Wyraźne podziały

Do składania partyjnych legitymacji dochodzi również w innych miastach południowej Wielkopolski. Ci, którzy pozostają w SLD liczą na zmiany. Wielu zapowiadało je w Kaliszu, po przegranych przez lewicę wyborach samorządowych. Przewodniczący Rady Miejskiej SLD, Zbigniew Włodarek z trudem obronił swoją funkcję. Zmian szczególnie domagali się młodsi działacze partyjni w pełni popierani przez ministra Marka Wagnera, który podczas kaliskiego zjazdu próbował prowadzić własną politykę. Gromy spadły także na senator Genowefę Ferenc, której zarzucono nikłe zaangażowanie w kampanię wyborczą do samorządu.

- Rola partii się zmieniła i należy szukać alternatywnych rozwiązań – mówi Ewa Perlińska, członek SLD z Kalisza. – W SLD istnieje zbyt duża przepaść pokoleniowa. Różnica nawet 40 lat pomiędzy poszczególnymi członkami Sojuszu nie sprzyja współpracy. Wyjściem z sytuacji może być więc powstawanie nowych frakcji lub stowarzyszeń.
Niezadowolonych jest jednak z tygodnia na tydzień więcej.

- Są kręgi działaczy, które powątpiewają w skuteczność poczynań rządu – mówi Marian Skotarek, nowo wybrany szef Rady Miejskiej SLD w Krotoszynie. – To, co się dzieje w kraju nie wpływa pozytywnie na postawy członków SLD. Powoduje to wyraźne podziały.

Brak uczciwości

Poważne zarzuty pod adresem swoich partyjnych kolegów stawia Andrzej Kubicki, członek SLD z Ostrowa Wielkopolskiego, który miał być jednym z kandydatów na przewodniczącego Rady Miejskiej SLD.

- Z taką propozycją przyszli do mnie Zbigniew Piekarski i Wojciech Gilarski (nowy i ustępujący przewodniczący Rady Miejskiej SLD – przyp. red.) – mówi Andrzej Kubicki. – Nie mam do nich żalu, że podczas zjazdu zmienili zdanie, ale mogli mnie o tym wcześniej poinformować. Karta zasad etycznych SLD zobowiązuje m.in. do uczciwości.
Na pytanie o przyszłość swojego członkostwa w sojuszu Andrzej Kubicki odpowiada: – Składki mam opłacone do końca roku, a na manifestacje polityczne przyjdzie czas. Do Ligi Polskich Rodzin się nie zapiszę, ponieważ zawsze byłem po lewej stronie.

O tym, czy regionalne struktury Sojuszu Lewicy Demokratycznej pogrążą się w dalszych podziałach, czy też dojdzie do konsolidacji sił, będzie się można przekonać w najbliższą sobotę, 22 marca podczas wojewódzkiego zjazdu SLD.

Grzegorz Woźny
poseł SLD

Najwyraźniej niektórzy zapomnieli o tym, w jakim stanie przejmowaliśmy państwo. Minęło zaledwie kilkanaście miesięcy i wszyscy oczekują radykalnej poprawy sytuacji w kraju. Negatywne nastawienie z pewnością powoduje ogromna skala bezrobocia i biedy. Nie wszyscy zauważają, że powstają nowe miejsca pracy i rośnie Produkt Krajowy
Brutto.

Andrzej Koszak
sekretarz RM SLD
w Kaliszu

Rząd zachowuje się obecnie jak księgowy. Przekłada jedynie pieniądze z półki na półkę. Należy natomiast uruchamiać odpowiednie procesy produkcyjne, które przyniosłyby konkretne dochody. Ich brak powoduje coraz większą krytykę dołów partyjnych.

Autor artykułu: Andrzej Kurzyński

Tragiczny piątek na drogach

Saturday, March 15th, 2003

Młody mężczyzna zginął w wypadku drogowym, do którego doszło w miniony piątek około południa w Józefowie (gmina Opatówek). 24-latek wyjechał rowerem z drogi podporządkowanej wprost pod koła toyoty camry. Jego rower został odrzucony i uderzył w nadjeżdżający z przeciwka samochód volvo. W wyniku doznanych obrażeń mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.

Do kilku groźnych wypadków i kolizji doszło również na ulicach Kalisza. U zbiegu ulic Częstochowskiej i Pułaskiego zderzyły się volkswagen i audi. Na pomoc ofiarom wypadku ruszyli strażacy. Do szpitala z urazem barku i ogólnymi potłuczeniami trafił kierowca audi oraz 9-letni chłopiec, pasażer volkswagena.

- Przyczyną wypadku było najprawdopodobniej nieustąpienie pierwszeństwa przez kierującego volkswagenem – wyjaśnia podinspektor Wiesław Jaszczur, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Kaliszu.

Kilkadziesiąt minut później miała miejsce kolizja u zbiegu ulic Młynarskiej i Polnej. Skrzyżowanie to należy do z najniebezpieczniejszych w Kaliszu. Zderzyły się ze sobą honda i skoda. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala. Po udzieleniu pomocy ambulatoryjnej zostały zwolnione do domu. Natomiast na przejściu dla pieszych przy ulicy 3 Maja kobieta jadąca fordem transitem potrąciła 17-letniego chłopaka. Najprawdopodobniej chciała wyminąć samochód, który się zatrzymał, aby przepuścić pieszych. Poszkodowany nastolatek trafił on do szpitala, jednak obrażenia nie okazały się zbyt poważne.

Autor artykułu: Andrzej Kurzyński

Areszt tylko dla szefa

Thursday, March 13th, 2003

Ostrowski Sąd Rejonowy podjął wczoraj decyzję o aresztowaniu jednej spo- śród ośmiu osób podejrzanych o wyłudzenie ponad 6 milionów złotych. Przypomnijmy, cała ósemka zatrzymana została w poniedziałek przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego.
Zatrzymani, wśród których byli mieszkańcy: Poznania, Kalisza Ostrowa i Konina, działając w zorganizowanej grupie przestępczej wytwarzali i rozprowadzali olej silnikowy własnej produkcji, nie płacąc podatku akcyzowego. Fałszowali też dokumenty i popełnili szereg przestępstw skarbowych. Wyłudzili w ten sposób łącznie około 6,5 mln zł. Policja prowadziła dochodzenie w tej sprawie od sierpnia 2002. Za oszustwa grozi im do 10 lat więzienia, a za udział w grupie przestępczej do lat trzech.
Mieszkańcowi Poznania przedstawiono zarzut kierowania tą grupą, co zagrożone jest karą więzienia do lat ośmiu i jego właśnie aresztował ostrowski sąd na trzy miesiące.
Sąd rozważał też wniosek o aresztowanie drugiego poznaniaka.

- Aresztowani zajmują się działalnością handlową, ale ani kaliszanie, ani ostrowianie nie byli dotąd znani w branży paliwowej. Wolimy jeszcze nie ujawniać szczegółów zatrzymań, gdyż mogłoby to przeszkodzić w śledztwie – zastrzegł rzecznik prasowy kaliskiej Prokuratury Okręgowej, Janusz Walczak. Jak się jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy, jedna z kluczowych dla sprawy osób uniknęła na razie zatrzymania i nadal jest poszukiwana. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

- Wnioski o zatrzymanie pozostałych podejrzanych rozpatrzone będą w innym terminie – powiedział nam rzecznik kaliskiego Sądu Okręgowego, Grzegorz Plota.

Autor artykułu: EDAN

Trzy osoby w szpitalu, cztery samochody uszkodzone

Thursday, March 13th, 2003

Dużo szczęścia mieli uczestnicy wypadku drogowego, jaki wydarzył się we wtorek, 11 marca w Ociążu.
Na prostym odcinku drogi, kierowca jadącego w kierunku Kalisza ciężarowego samochodu marki ifa, gwałtownie zahamował, aby ominąć idącego jego pasem nietrzeźwego mężczyznę. Przyczepa wpadła w poślizg i zjechała na lewy pas ruchu uderzając w jadące z naprzeciwka – fiata uno, opla kadeta oraz seata ibizę. Na ten ostatni pojazd zaczęły się wysypywać kłody drewna przewożone na przyczepie. Choć zdarzenie wyglądało bardzo groźnie, obyło się bez tragicznych następstw.

Do szpitala karetki przewiozły trzy osoby – kierowcę fiata oraz kierowcę i pasażerkę opla. Po kilku godzinach i opatrzeniu ran obydwoje poszkodowanych zostało zwolnionych do domu. Skutki wypadku usuwano przez ponad trzy godziny. Łączne straty materialne wyceniono na sumę około 60 tysięcy złotych.

Autor artykułu: MWE