Archive for May, 2003

Nitrogliceryna w środku lasu

Saturday, May 31st, 2003

Lasy i pola w okolicach Borowa i Sierzchowa,
w podkaliskiej gminie Opatówek, wciąż usłane sš niewybuchami.

Właśnie tutaj podczas II wojny światowej zlokalizowane były niemieckie magazyny broni. Część z nich zniszczyli sami Niemcy. To co pozostało rozsiane jest na blisko 90 hektarach. Aby zapobiec nieszczęściu władze gminy Opatówek już od blisko 10 lat regularnie przeprowadzają akcje oczyszczania terenu. Dotychczas unieszkodliwiono przeszło 1600 sztuk różnego rodzaju niewypałów i niewybuchów.

Trzy eksplozje

Wczoraj do Borowa zjechało 35 policjantów z Kalisza, Ostrowa Wielkopolskiego i Poznania oraz patrol saperski z jednostki wojskowej w Inowrocławiu.

- Przeczesaliśmy sektor, w którym, jak przypuszczam, były zmagazynowane pociski o kalibrze 220 milimetrów – wyjaśnia nadkom. Ireneusz Dziubek z nieetatowej grupy rozpoznania sapersko-minerskiego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. – Na miejscu musieliśmy zdetonować sektor pocisków, których nie mogliśmy przenieść i przewieźć na poligon. Były one tak niebezpieczne. Z niektórych wyciekała nitrogliceryna. Saperzy ocenili, że jest zbyt duże ryzyko, aby je przemieszczać. Dotychczas spenetrowaliśmy i oczyściliśmy dwie trzecie terenu do głębokości półtora metra.
Borowem wstrząsnęły wczoraj trzy eksplozje. Odłamki pocisków zostały rozrzucone na odległość ponad pół kilometra. Wczeœniej został wstrzymany wszelki ruch. W zabezpieczaniu miejsca akcji pomagali strażacy z jednostek OSP.

Opieka saperów

Mimo upływu lat, pozostawiona broń nadal odkrywana jest podczas prac polowych, budów, czy przez uczestników wycieczek. Teren znajduje się pod stałą opieką saperów.

- W ciśgu kilku godzin znaleźliśmy: dwanaście pocisków
kaliber 220 milimetrów, jedenaście pocisków 45 milimetrów oraz cztery pociski kaliber 88 milimetrów – wylicza zastępca dowódcy patrolu rozminowania, starszy sierżant Józef Melon z jednostki wojskowej w Inowrocławiu. – Pociski te trafią na poligon w Biedrusku, gdzie zostaną zdetonowane. Ze względów bezpieczeństwa jest to niemożliwe, aby detonować je bliżej. Groziłoby to pożarem lub zranieniem przypadkowych osób. Rozrzut odłamków jest bardzo duży i nie bylibyśmy w stanie zabezpieczyć całej okolicy. A przy niszczeniu takich pocisków musi być duża widoczność.

Szkolenie dla policjantów

Akcja oczyszczania terenu z niewybuchów była dla policjantów okazją do podniesienia swoich umiejętności. Przy użyciu podręcznego laboratorium funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu badali miejsca detonacji.

- Pobieraliśmy próbki z miejsca wybuchu i na ich podstawie określimy, jaki materiał wybuchowy został użyty do konstrukcji bomby – wyjaśnia komisarz Radosław Jądrzak z laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. – Możemy stwierdzić również na ile substancja zmieniła się pod względem chemicznym, jeœli chodzi o sam proces wybuchu w porównaniu do jej stanu pierwotnego.

Śmiertelne zagrożenie

Mimo prowadzonych regularnych akcji oczyszczania terenu zagrożenie nadal jest bardzo duże.

- Do dzisiaj żyją ludzie, którzy podchodzili do tego z niefrasobliwością i są kalekami – dodaje nadkom. Dziubek. – Najbardziej groźni są poszukiwacze skarbów. Ludzie, którzy uważają, że znajdzie się tutaj coś ciekawego. Mogę zapewnić, że niczego poza zagrożeniem dla zdrowia i życia tutaj nie znajdziemy.

Autor artykułu: Andrzej KURZYŃSKI

Gdy piorun uderzy w zbiornik

Saturday, May 31st, 2003

Na skutek wyładowania atmosferycznego wybuchł pożar zbiornika z benzyną
w ostrowskiej bazie Orlenu. Jeden z pracowników doznał obrażeń.
Do akcji gaśniczej skierowano ponad 60 strażaków z całego regionu.

Na szczęście to tylko scenariusz ćwiczeń operacyjnych przeprowadzonych na terenie bazy paliw pod koniec tego tygodnia. Ich celem było praktyczne sprawdzenie przygotowania terenu do prowadzenia akcji gaśniczej. Chodziło też o doskonalenie umiejętności koordynowania akcji ratowniczej na linii województwo – powiat.

- Po wyładowaniu atmosferycznym nastąpiło rozszczepienie zbiornika o pojemności 9900 metrów sześciennych. Jednocześnie zapaliła się magazynowana wewnątrz benzyna. Zadziałała automatyczna instalacja przeciwpożarowa, jednak po pewnym czasie została uszkodzona. Pożar zauważyli pracownicy przebywający przy sąsiednim zbiorniku. Natychmiast powiadomili bazę. Jako pierwsi akcję podjęły, przy pomocy dwóch działek, wewnętrzne służby przeciwpożarowe – relacjonuje przebieg wydarzeń oficer Komendy Powiatowej PSP w Ostrowie, st. kapitan Piotr Sobczak.

Do bazy stopniowo docierały jednostki strażackie z Ostrowa oraz z sąsiednich komend: Krotoszyna, Ostrzeszowa, Kalisza, Kępna i Pleszewa. Łącznie do akcji zadysponowano 64 osoby. Jednostki pierwszego rzutu schładzały zbiornik za pomocą piany podawanej z wozów bojowych. Kolejne zespoły zajęły się także obroną drugiego zbiornika, zabezpieczając go przed przedostaniem się ognia.
Cała akcja zakończyła się pomyślnie po godzinie i 35 minutach. Obserwował ją m.in. zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP st. bryg. Jan Naranowicz.

- Prawdziwe akcje przy tego typu zdarzeniach trwają znacznie dłużej. Jednak nasze ćwiczenia miały za zadnie przede wszystkim doskonalenie sposobów postępowania na wypadek pojawienia się tego typu zagrożeń. Dlatego ćwiczenia praktyczne poprzedzono zajęciami teoretycznymi, podczas których pracowano z mapami – mówi Piotr Sobczak.

Autor artykułu: MWE

Prezes Woźniak

Saturday, May 31st, 2003

W Wielowsi, gmina Sieroszewice, odbył się Zjazd Gminny Polskiego Stronnictwa Ludowego. Uczestniczyli w nim prezes Zarządu Powiatowego PSL – wicestarosta ostrowski, Piotr Walkowski oraz wójt gminy Czesław Berkowski.
Delegaci podsumowali minioną kadencję i wytyczyli najważniejsze zadania na najbliższe lata. Dokonali też wyboru nowych władz Stronnictwa. Prezesem PSL uczestnicy zjazdu wybrali Tomasza Woźniaka, a funkcje wiceprezesów powierzono Czesławowi Berkowskiemu oraz Janowi Kubikowi. Funkcję sekretarza pełnić będzie Teresa Lemiesz, a skarbnika – Piotr Libudzic.

W składzie zarządu znaleźli się także: Tadeusz Dolata, Marian Frankiewicz, Władysław Tecław, Jan Jakubowski oraz Leonard Andrzejewski. W Komisji Rewizyjnej zasiadają Ludwik Cichy – przewodniczący oraz Jan Stawski i Marian Żymełka – członkowie.

Podczas spotkania wybrano również delegatów na Zjazd Powiatowy PSL. Są to: Tomasz Woźniak, Czesław Berkowski, Teresa Lemiesz oraz Jan Kubik.

Autor artykułu: AGAT

Kapłańskie święcenia

Friday, May 30th, 2003

- To jest dzień, na który diecezja czekała cały rok – mówił wczoraj podczas
ceromonii święceń kapłańskich ksiądz biskup Stanisław Napierała.

Przygotowania do dnia święceń trwały cały rok. Przez ostatni rok nauki przyszli wikariusze odbywali co tydzień trzydniowe praktyki. W tym czasie mieli okazję m.in. chodzić po kolędzie i być może poznać swoich nowych parafian. Jednym z elementów były również zakończone wczoraj pięciodniowe rekolekcje w klasztorze ojców pasjonistów w Sadowiu pod Ostrowem Wielkopolskim. Po powrocie do Kalisza wszyscy kandydaci do święceń uczestniczyli w całonocnej adoracji przy świętym sakramencie.

Powołanie to głos Jezusa

O wszystkim przesądziło powołanie. – Przede wszystkim jest to wielki dar, jakim mnie Bóg obdarza – mówi ksiądz Tomasz Płóciennik, który wczoraj otrzymał święcenia. – Nie wiem dlaczego akurat mnie. Przecież może są lepsi, bardziej święci ode mnie. Traktuję to jako wielką łaskę od Pana Boga, tym bardziej, że moje powołanie kształtowało się dość długo i wstępowałem do seminarium już nie jako młodzieniec, ale jako 28-letni chłopak. Nie wiem dlaczego tak późno, ale bardzo się cieszę, że po 32 latach doczekałem się tego pięknego dnia.

- Powołanie jest to dla mnie głos Pana Jezusa, na który w pełni odpowiedziałem, w sposób pełny i świadomy – dodaje ksiądz Eugeniusz Synowiec. – Chcę nadal wsłuchiwać się w ten głos, który Pan Jezus będzie do mnie kierował poprzez różne sytuacje, poprzez różnych ludzi, których spotkam na swojej drodze. Ale chcę być temu powołaniu i temu głosowi, tej pierwotnej decyzji, do końca mojego życia wierny.

Łzy wzruszenia

W trzygodzinnej uroczystości uczestniczyli rodzice oraz najbliżsi wyświęconych kapłanów. Podczas ceremonii nie zabrakło wielu łez wzruszenia, zwłaszcza w chwili wręczania symbolicznych róż rodzicom.
Po zakończonej ceremonii nowi księża otrzymali wokacje, czyli skierowania do konkretnych parafii. Tam będą teraz pracować jako wikariusze. Tam przyjdzie zmagać się im z rzeczywistością.

- Miłość do Boga można ukazać w drugim człowieku przez bycie z ludźmi, przez pracę z dziećmi i młodzieżą – dodaje ksiądz Krzysztof Lipiński. – Ale podstawą jest to, abyśmy sami dbali o swoją wiarę i na samym początku ją kształtowali. Wtedy przez świadectwo dla innych możemy być wzorem.

- W tej pracy na pewno potrzebna jest wielka wiara i współpraca z bożą łaską – tłumaczy ksiądz Eugeniusz Synowiec. – Gdyby myśleć tak po ludzku, to już na samym początku człowiek gdzieś się zawiedzie…

Autor artykułu: Andrzej KURZYŃSKI

Trafili na dziuplę

Thursday, May 29th, 2003

Samochodową dziuplę odkryli wieruszowscy policjanci. Garaż należący do 25-letniego mieszkańca wsi Złoczew (powiat wieruszowski) wypełniony był kilkudziesięcioma częściami różnych marek samochodów osobowych.

- Silniki, szyby oraz pocięte części karoserii najprawdopodobniej przygotowane były do sprzedaży – poinformował Paweł Gnych, rzecznik prasowy policji w Wieruszowie. – Przestępczy proceder musiał trwać co najmniej pół roku.

Policyjni technicy dopatrzyli się w złoczewskiej dziupli części sześciu aut zamieszczonych w rejestrze skradzionych pojazdów. Niewykluczone, że elementów ze skradzionych samochodów może być więcej, gdyż bardzo dużo części nie posiada numerów identyfikacyjnych.
Do odkrycia dziupli w Złoczewie doszło przypadkowo, w trakcie prowadzenia innego dochodzenia. Właściciel garażu z kradzionymi częściami podejrzewany był o handel narkotykami. W ubiegłym tygodniu policja znalazła przy nim 20 działek amfetaminy. Wobec 25-latka zastosowano dozór policyjny.

Autor artykułu: ART

Kwiatową do Europy

Thursday, May 29th, 2003

Rozpoczęły się prace przy modernizacji ul. Kwiatowej w Lutogniewie. Jest to pierwsza
inwestycja w gminie Krotoszyn, na którą udało się pozyskać środki z SAPARD-u.

Droga będzie miała 530 metrów długości i 5 metrów szerokości. Koszt jej wykonania wynosi około 370 tys. złotych. 44 procent tej sumy ma pochodzić z funduszów unijnych.

Mieszkańcy Lutogniewa od wielu lat starali się o położenie asfaltowego dywanika na ulicy Kwiatowej. – Nie można było tutaj przejść podczas roztopów. Najgorzej było w procesję Bożego Ciała. Ksiądz i goście chodzili po błocie – mówi mężczyzna mieszkający przy ul. Kwiatowej. Wnioski lutogniewian długo nie były rozpatrywane pozytywnie, ponieważ we wsi realizowana była inna wielka inwestycja: kanalizacja. Wreszcie budowa drogi, a właściwie kilku wiejskich dróg, została wpisana do wieloletniego planu inwestycyjnego gminy Krotoszyn. I dzięki temu Lutogniew mógł liczyć na dofinansowanie z SAPARD-u. – Mogliśmy złożyć tylko jeden projekt. Warunkiem było posiadanie własnych środków, a na Lutogniew te pieniądze już mieliśmy w budżecie – tłumaczy Andrzej Kaik, naczelnik Wydziału Gospodarki i Inwestycji w krotoszyńskim urzędzie.

- Wszystko było zrobione we właściwej kolejności – najpierw kanalizacja, potem telefony, a na końcu droga – mówi Bronisław Kaczmarek, sołtys Lutogniewa. Na kanalizację nie udało się co prawda pozyskać środków unijnych, bo inwestycję udało się ukończyć na długo przed tym, jak zaczęto mówić o funduszu SAPARD. Ale rolnicy już dziś błogosławią, że zadbali o ochronę środowiska we wsi.

- Przy staraniach o certyfikat unijny wielu hodowców bydła dostaje dodatkowe punkty za to, że mają co zrobić ze ściekami z gospodarstwa – podkreśla sołtys.

Bronisław
Kaczmarek
sołtys
Lutogniewa

W naszej wsi jest wiele dróg, większość z nich nie ma nawierzchni z asfaltu. Przez 20 lat na żadnej z nich nie był położony asflat. Zaraz po skończeniu ulicy Kwiatowej będziemy się ubiegać o zrobienie kolejnych: Osiedlowej, Akacjowej, Kościelnej, Słonecznej.

Autor artykułu: NETA

Ograbiona świątynia

Tuesday, May 27th, 2003

Kolejna świątynia w powiecie kaliskim została ograbiona przez złodziei. W miniony weekend włamano się do kościoła pod wezwaniem św. Marcina w Piatku Wielkim (gm. Stawiszyn) ujawniła wczoraj kaliska policja. Zniknęły zabytki sztuki sakralnej.

- Sprawcy sforsowali drzwi do zakrystii, a następnie z ołtarza skradli pięć drewnianych płaskorzeźb przedstawiających postacie aniołów ze skrzydłami – tłumaczy podinspektor Barbara Buśkiewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. – Płaskorzeźby pochodzą z drugiej połowy XVIII wieku. Skradziono ponadto drewnianą figurkę przedstawiającą chrzest Jezusa oraz równoramienny krzyż z wizerunkiem Jezusa z jednej ze stacji drogi krzyżowej.

Dotychczas straty nie zostały jeszcze oszacowane. Wartość skradzionych rzeźb będzie można podać dopiero po uzyskaniu opinii konserwatora zabytków.
W powiecie kaliskim już kilkakrotnie włamywano się do kościołów. Za każdym razem ginęły zabytkowe rzeźby.

Autor artykułu: AND

Kawaler uśmiechu w spódnicy

Tuesday, May 27th, 2003

Alicja Kędzia została Kawalerem Orderu Uśmiechu. Mieszkanka Chocza znalazła się w elitarnym gronie blisko 700 osób, którym dzieci przyznały swoje najważniejsze wyróżnienie.

Pamiętaj o tym mój przyjacielu, order uśmiechu nie jest dla wielu – tak śpiewały w niedzielę dzieci w Choczu. A potem na oczach rodziny, przyjaciół, sąsiadów a przede wszystkim miejscowych dzieciaków Alicja Kędzia wypiła duszkiem sok wyciśnięty z pięciu cytryn. Ceremonii dekoracji „Orderem Uśmiechu” dopełniło pasowanie czerwoną różą. Dokonała tego Halina Marszał – Sroczyńska z Kalisza, którą kilka lat temu do orderu nominowali wychowankowie Domu Dziecka w Liskowie. Kapitułę reprezentował też Marek Michalak z Fundacji „Serce” w Świdnicy.

Znani i zwyczajni

Przed Alicją Kędzią było 696 osób, którym dzieci nadały swój order. W tym gronie są nie tylko tak znane osoby, jak papież Jan Paweł II, lekarz Zbigniew Religa, aktorka Alina Janowska, czy piosenkarka Eleni, ale też całkiem zwyczajni ludzie. Na przykład starsza pani, która w maleńkiej bieszczadzkiej wiosce gromadziła wokół siebie dzieci i opowiadała im najpiękniejsze bajki. Do tego zacnego grona dołączyła doktorowa z Chocza, która swój czas dzieli sprawiedliwie pomiędzy rodzinę (ma trzech prawie dorosłych synów), pracę zawodową w Energetyce Kaliskiej i działalność społeczną w Radzie Gminy Chocz.

Nagrody dla prymusów

A wszystko zaczęło się 10 lat temu, kiedy w miejscowej szkole zabrakło pieniędzy na nagrody dla prymusów. Wtedy Alicja Kędzia stworzyła Społeczny Komitet Pomocy Dzieciom TPD, który pieniądze na książki uzyskał ze sprzedaży butelek i makulatury. Później przyszedł czas na większe wyzwania. Każdego roku w czasie wakacji organizowane są w szkole półkolonie, a dziećmi opiekuje się młodzież, oczywiście nieodpłatnie. Od kilku lat wolontariusze wyjeżdżają też z najmłodszymi poza Chocz. Wypoczywali na Warmii, w Zwardoniu, nad morzem. W tym roku wybierają się do Stegny Gdańskiej. Środki na wypoczynek dla dzieci zdobywa pani Alicja. Puka do każdych drzwi, od gminy począwszy, na Fundacji SOS Jacka Kuronia skończywszy. Organizuje kwesty, imprezy charytatywne.

Dwie morgi słońca

W niedzielę na Rynku w Choczu przyjmowała gratulacje i życzenia, przede wszystkim od mamy Jolanty, od sióstr, od wicestarosty Szczepana Wojtczaka Jarosława Szczotkiewicza, burmistrza Pleszewa Mariana Adamka, wójta Chocza Mariana Wielgosika, od radnych, a także licznej grupy przyjaciół. Imprezę w Choczu zorganizowała młodzież, która od 10 lat wspiera panią Alicję w działaniach na rzecz dzieci. Były więc siostry Lucyna i Aneta Roszak, Adam Kaźmierski, Magda Graczyk. Był też Wojciech Wegner, który żonę poznał na wyjeździe związanym z działalnością na rzecz dzieci.
Uroczystość w Choczu uświetnił wokalista Andrzej Cierniewski, który specjalnie dla pani Alicji napisał i wykonał nową piosenkę „Dwie morgi słońca”. Występował też teatr „Maska” z miejscowego gimnazjum. Młodzież pod kierunkiem Mirosławy Ostrowskiej zaprezentowała „Etiudę o matce”.

Aneta Roszak
członek
Komitetu
Pomocy
Dzieciom

Pracujemy z panią Alicją od 10 lat. Wszystkiego nas nauczyła. Teraz to my zajmujemy się organizacją obozów i półkolonii, a ona zdobywa pieniądze. I zawsze jej to wychodzi, ludzie jej nie odmawiają.

Autor artykułu: Irena KUCZYŃSKA

Pomogą najuboższym

Tuesday, May 27th, 2003

Komitet Organizacyjny XII Festynu Rodzinnego w Michałkowie dokonał dokładnego rozliczenia finansowego tej imprezy. Na cele charytatywne trafi kwota ponad 14 tysięcy złotych.
Patronat prasowy nad odbywającą się tradycyjnie na początku maja, na lotnisku Aeroklubu Ostrowskiego imprezą sprawowała redakcja Ziemi Kaliskiej. Festyn obfitował w wiele atrakcji, o których szczegółowo pisaliśmy na naszych łamach. Dzięki ofiarności społeczeństwa kwota wypracowanej nadwyżki przychodów nad kosztami wyniosła 14.189,50 złotych. Na te sumę złożyły się darowizny pieniężne, dotacje, bezpłatne usługi, dary w naturze. Zgodnie z zapowiedzią, środki te przekazane zostaną na pomoc dla najuboższych rodzin.

- Postanowiliśmy, że w przyszłości również będziemy pomagać bezrobotnym w znalezieniu zatrudnienia – powiedział przewodniczący Komitetu Organizacyjnego, Jerzy Grzegorski. – Chcemy też wspierać najuboższych talonami żywnościowymi w wysokości od 30 do 90 złotych miesięcznie.

Autor artykułu: MWE

Grożą prezydentowi

Friday, May 23rd, 2003

Nie słabnie presja wywierana na prezydenta Kalisza Janusza Pęcherza, od którego oczekuje się wydania zgody na rozpoczęcie budowy hipermarketu przy ulicy Majkowskiej. Dziwnym trafem, z chwilą gdy prezydent odmówił wydania pozwolenia na jego budowę z powodu błędów w dokumentacji, otrzymuje anonimy z pogróżkami. Ich autorzy grożą nie tylko J. Pęcherzowi, ale także jego rodzinie.

- (..) Jak będziesz stawiał opory, to cię palniemy w tym roku. Masz czas do 30 sierpnia 2003 roku. (…) Agnieszka (córka prezydenta – przyp. autora) będzie nasza jak nadal będziesz odmawiał inwestorom – brzmi fragment „korespondencji” do prezydenta, który J. Pęcherz zacytował podczas wczorajszej sesji Rady Miejskiej.
J. Pęcherz oświadczył, że nie zamierza ugiąć się pod presją gróźb, choć ich nie bagatelizuje.

- Moje decyzje oparte będą tylko na przepisach prawa – dodał prezydent.

Autor artykułu: D