Mniej polityki, więcej miejsc pracy – pod takim hasłem handlowcy pikietowali wczorajsze obrady Rady Powiatu Ostrowskiego, protestując przeciwko budowie supermarketu Tesco.
Ostrowscy handlowcy wtargnęli na wczorajszą sesję Rady Powiatu, gdyż zbulwersowała ich decyzja starosty Włodzimierza Jędrzejaka, który 25 czerwca wyraził zgodę na rozbiórkę warzelni w budynku browaru. Odebrali to jako ciche przyzwolenie na inwestycję Tesco, który właśnie na terenie browaru chce budować swój supermarket.
Tajne rozmowy
Z nieoficjalnych informacji wynika, że dzień przed podpisaniem przez starostę zgody na demontaż urządzeń browaru, w ostrowskim magistracie odbyło się specjalnie zaaranżowane spotkanie. Ponoć prezydent Jerzy Świątek zaprosił na nie liczne grono fachowców, którzy doradzali Włodzimierzowi Jędrzejakowi, jak może grać na zwłokę. Władze miasta chciały bowiem zyskać na czasie, by móc dalej prowadzić pertraktacje z Kompanią Piwowarską w sprawie zakupu terenów po byłym browarze. Starosta podobno przyjął te rady ze zrozumieniem, ale następnego dnia złożył jednak swój podpis pod decyzją, która pozwala Kompanii Piwowarskiej rozebrać warzelnię.
Zgodnie z prawem
- Nie mogłem postąpić inaczej, gdyż wniosek Kompanii Piwowarskiej był zgodny z obowiązującym prawem – tłumaczy Włodzimierz Jędrzejak. – Chciałbym podkreślić, iż w decyzji jest wyraźnie podkreślone, że dotyczy ona wyłącznie demontażu warzelni, a po zakończeniu tych prac budynek browaru musi zostać przywrócony do pierwotnego stanu. Natomiast nie jestem w stanie dziś powiedzieć, jak dalej potoczą się losy tego terenu.
Co ciekawe, informację o wyrażeniu zgody na rozbiórkę warzelni starosta przesłał nie tylko do Kompanii Piwowarskiej, ale również do firmy Tesco.
Piłka w magistracie
Nie ulega wątpliwości, że decyzja starosty, to jakby zaproszenie Tesco do Ostrowa. Tymczasem jego władze z prezydentem Jerzym Świątkiem przeciwne są budowie supermarketu w centrum miasta. Włodzimierz Jędrzejak uważa jednak, że nic nie zostało przesądzone, że teraz „piłka” jest po stronie władz miasta.
- Przecież miasto może w każdej chwili zmienić plan przestrzennego zagospodarowania – twierdzi starosta. – Wówczas radykalnie zmieni się sytuacja w sprawie supermarketu.
Pikietujący handlowcy nie byli już takimi optymistami. Co prawda ze zrozumieniem przyjęli tłumaczenia starosty, iż gdyby nie wyraził zgody na rozbiórkę warzelni, to pewnie przegrałby sądowy proces i musiał zapłacić słoną karę, ale…
- Jesteśmy rozgoryczeni, że starosta nawet nie raczył skonsultować swojej decyzji z handlowcami – mówił Zdzisław Urbański z Ostrowskiego Zrzeszenia Handlu i Usług. – O wszystkim dowiedzieliśmy się po sprawie. Czy nie można było się spotkać z nami, gdy Kompania Piwowarska złożyła wniosek o rozbiórkę? Dlaczego odbyło się to w takiej tajemnicy?
Prezydent się odcina
Prezydent Jerzy Świątek, gdy tylko dowiedział się, że starosta zgodził się na rozbiórkę warzelni, od razu wydał stosowne oświadczenie. Napisał w nim, iż konsekwencją tej decyzji będzie rozpoczęcie prac przy budowie centrum handlowego Tesco.
- Decyzja ta została wydana wbrew mojemu stanowisku i podjętym wcześniej ze starostą ustaleniom – mówi prezydent Jerzy Świątek. – Dlatego stanowczo i z całą odpowiedzialnością odcinam się od niej i wyrażam swoją zdecydowaną dezaprobatę.
Autor artykułu: BIN