Archive for September, 2003

Uderzcie się w piersi

Saturday, September 20th, 2003

O eliminację z grona pracodawców kryminalistów, łamiących prawo pracy zaapelowali wczoraj uczestnicy walnego zebrania delegatów Regionu Wielkopolska Południowa Solidarność.

Związkowcy zwrócili się do przedsiębiorców i menedżerów o przyjęcie „Etycznego kodeksu pracodawcy”. Ich zdaniem w ostatnim czasie wzrosła liczba patologicznych zjawisk: niewypłacania wynagrodzeń oraz stosowania wobec pracowników terroru psychicznego. Jeszcze przed przyjęciem uchwały w tej sprawie, kwestię opóźnień w wypłacie pieniędzy za pracę poruszył w swoim wystąpieniu przewodniczący Komisji Krajowej Solidarności, Janusz Śniadek. Gość zebrania zapowiedział akcję plakatową, zaplanowaną na czwartek, 25 września, która ma uświadomić ludziom wagę i skalę tego problemu.

Modlitwa na początek

Zebranie w pleszewskiej restauracji rozpoczęło się od wysłuchania z taśmy hymnu Solidarności oraz wspólnej modlitwy z miejscowym proboszczem, ks. Krzysztofem Grobelnym. Bohaterem obrad był jednak inny ksiądz, kapelan strajkujących pracowników ostrowskiego Wagonu a od niedawna diecezjalny duszpasterz robotników, Bogdan Tyc.
Duchowny przyznał, że bardzo brakuje mu dawnego dreszczyku, który wywoływało u niego słowo „solidarność” i życzył delegatom, aby zebranie było początkiem nowego, ale zarazem starego związku, tego z początku lat 80.
- Trzeba zacząć od początku, uderzyć się w piersi i skupić siły wokół idei, jaką są prawa robotnika – apelował ks. Bogdan.

Zdjąć polityczną gębę

Z tymi słowami konweniowało wystąpienie Janusza Śniadka, który przypomniał swoją wizytę w Ostrowie i Ogólnopolski Dzień Solidarności, będący wyrazem jedności i solidarności ludzi pracy.
- Ostrowscy robotnicy przekonali nas, że można z powodzeniem i warto walczyć o miejsca pracy – stwierdził szef Solidarności. – To jest dobry kierunek pod warunkiem, że dbać będziemy o dobro wspólne a nie osobiste interesy.
Śniadek przypomniał, że w wielu innych miejscach w Polsce powstały i powstają nowe punkty zapalne, z których wygaszeniem rząd nie może sobie poradzić a Solidarność nie chce. Tymczasem zdesperowani robotnicy, ulica, opinia publiczna – domagają się zmian.
- Związek ma pomagać pracownikom, a nie mieszać się do polityki – podkreślił szef Solidarności. – Miller zmienia członków rządu, bo chce ratować siebie, a nie Polskę. My za karuzelę stanowisk nie będziemy odpowiadać.
Według niego akcja plakatowa ma być jednym z elementów zdejmowania ze związku „gęby politycznej”. Ma ona spowodować, że Solidarność kojarzyć się będzie z walką o prawo do płacy.

Delegaci grożą rządowi

Piątkowe zebranie przyjęło kilka uchwał. Najważniejsza dotyczyła wspomnianych na początku patologicznych zjawisk. Kolejna zobowiązała Zarząd Regionu do powołania Regionalnego Funduszu Pomocy Bezrobotnym Członkom NSZZ Solidarność. Ostatnia to stanowisko delegatów w sprawie sytuacji w kraju i w regionie. Uczestnicy zebrania zaprotestowali przeciwko polityce społeczno-ekonomicznej koalicji SLD-UP-PSL oraz zagrozili, że w przypadku kontynuowania liberalnego kursu polityki sięgną po „wszelkie dostępne środki nacisku”. Delegaci wysłali także życzenia do Ojca Świętego z okazji 25-lecia pontyfikatu.

Autor artykułu: Mariusz KURZAJCZYK

Uciekł z miejsca wypadku

Saturday, September 20th, 2003

Jedna osoba została ranna w karambolu, do którego doszło w czwartek wieczorem na alei Wojska Polskiego w Kaliszu. Sprawca uciekł z miejsca wypadku.
Tuż po godzinie 21 na skrzyżowaniu z drogą osiedlową w fiata cinquecento prowadzonego przez 28-letnią kobietę wjechał rozpędzony volkswagen jetta. Siła uderzenia była tak duża, że samochód został zepchnięty i uderzył w fiata punto, którym jechał 22-letni mieszkaniec Ostrowa Wlkp. Volkswagen przejechał przez trawnik oddzielający pasy jezdni i zatrzymał się po drugiej stronie ulicy. Sprawca, który wjechał na skrzyżowanie najprawdopodobniej przy czerwonym świetle, wyskoczył z auta i uciekł, przeskakując płot pobliskiego zakładu energetycznego.
Przez kilkadziesiąt minut aleja Wojska Polskiego, na odcinku od ronda do hipermarketu Tesco była zablokowana. Z jednego z rozbitych samochodów wypadła nawet cała skrzynia biegów. Porozrzucane części usunęli strażacy. Do szpitala z obrażeniami głowy trafiła kobieta jadąca fiatem cinquecento.

Autor artykułu: AND

Mieszkanie na dworcu

Thursday, September 18th, 2003

Polskie Koleje Państwowe oddały gminie Kobylin prawo do wieczystego użytkowania siedmiu działek w mieście przy osiedlu Berdychowskim. Tereny te zostały przekazane za długi, jakie miała PKP wobec budżetu miejskiego z tytułu niezapłaconych podatków. Przez kilka ostatnich lat uzbierało się 40.312,90 zł. Wartość wszystkich siedmiu działek o powierzchni 0,599 ha oszacowano natomiast na kwotę 31.910 złotych.

- PKP posiada jeszcze jedną działkę w mieście – mówi Jan Waleński, włodarz Kobylina. – Dlatego rozważana jest także możliwość przejęcia w wieczyste użytkowanie i tego gruntu.
Burmistrz ma zamiar sprzedać działki mieszkańcom miasta.
Być może wkrótce dojdzie także do kolejnej transakcji miasta z przewoźnikiem. Gmina chce wziąć w najem pomieszczenia na pustych dworcach kolejowych. W Kobylinie byłyby one zaadoptowane na mieszkania dla wielodzietnej rodziny, która teraz ma zbyt małe lokum. Natomiast na dworcu w Kuklinowie zamieszkałaby osoba, która odbywa obecnie karę więzienia.

Autor artykułu: NETA

Zatruty alkohol

Thursday, September 18th, 2003

Zwłoki 55-letniego mężczyzny znaleziono wczoraj nad ranem w Wieruszowie. Ciało leżało przed budynkiem starej kamienicy. Przyczyną zgonu było najprawdopodobniej zatrucie alkoholem. Był znany miejscowym stróżom prawa. – Sprawdzamy, czy alkohol, który mężczyzna spożywał nie był zatruty – powiedział kom. Paweł Gnych, rzecznik wieruszowskiej policji.

Autor artykułu: ART

Z widłami na psa

Thursday, September 18th, 2003

Stowarzyszenie Przyjaciół Zwierząt w Ostrzeszowie powiadomiło wczoraj prokuraturę o kolejnym przypadku zabicia psa. Do zdarzenia doszło w tych dniach w Rogaszycach (gm. Ostrzeszów). Jeden z mieszkańców wsi zabił widłami psa sąsiada. Groził, że pozabija także inne psy, które do należą do sąsiada. Martwe zwierzę zakopał. Stowarzyszenie zwróciło się do prokuratury o podjęcie działań, które wyjaśnią wszystkie okoliczności zdarzenia.

Autor artykułu: MANA

Matka odpowie za śmierć dziecka

Tuesday, September 16th, 2003

Zarzut nie udzielenia pomocy nowonarodzonemu dziecku postawiła kępińska Prokuratura Rejonowa 18-letniej mieszkance Szalonki (gm. Trzcinica), uczennicy szkoły średniej. Kobieta przed dziesięcioma dniami pozbyła się zwłok nowonarodzonego dziecka, zakopując je na dzikim wysypisku śmieci. Według prokuratorów 18-latka będąc w poporodowym szoku nie udzieliła noworodkowi pomocy, przez co doprowadziła do jego śmierci.

Potwierdzili to biegli medycyny sądowej z Akademii Medycznej w Łodzi. Ustalili, że dziecko płci męskiej przeżyło poród. Jednak pełna opinia wydana zostanie po uzyskaniu wyników dodatkowych badań histopatologicznych. Biegli chcą ustalić, czy noworodek miał szanse na przeżycie, gdyby na czas przyszła fachowa pomoc medyczna. Niedoszłej matce grozi teraz od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Autor artykułu: ART

Przepychanki starostów

Tuesday, September 16th, 2003

Prokuratura w Krotoszynie odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko byłemu staroście ostrowskiemu
Andrzejowi Derze, któremu jego następca Włodzimierz Jędrzejak zarzucił brak należytego nadzoru w szpitalu.

Włodzimierz Jędrzejak, gdy tylko zasiadł w fotelu starosty zapowiedział, że uporządkuje wszystkie sprawy w szpitalu. Zarządzone kontrole wykazały szereg nieprawidłowości, dotyczących m.in. zamówień publicznych oraz uchybień w kontraktach z lekarzami. Starosta Jędrzejak, po zapoznaniu się z protokołem pokontrolnym, stwierdził, że wynika z niego, iż w szpitalu nie było zamówienia publicznego, które byłoby prawidłowo zrealizowane. Zapowiedział, że sprawą zainteresuje prokuraturę. I słowa dotrzymał.

W wielkiej tajemnicy

Starosta długo nie wracał do sprawy. Pytany, czy powiadomił prokuraturę zbywał dziennikarzy stwierdzeniem, iż na wszystko przyjdzie czas. Okazało się jednak, że Włodzimierz Jędrzejak, w ubiegłym miesiącu przesłał zawiadomienia do prokuratury, by ta sprawdziła, dlaczego jego poprzednik nie przeprowadził w szpitalu żadnej kontroli i czy nie można zarzucić mu braku nadzoru nad tą placówką. Co ciekawe, starosta nie przesłał pisma do Prokuratury Rejonowej w Ostrowie, ale do Prokuratury Okręgowej w Kaliszu. A ta z kolei przekazała sprawę do prowadzenia prokuraturze w Krotoszynie.

- Z tego co wiem, było to związane z wnioskiem, aby wyłączyć z tej sprawy prokuraturę w Ostrowie – powiedział Janusz Walczak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kaliszu. – Niestety, jaka była motywacja wniosku nie potrafię już powiedzieć.
Czyżby starosta obawiał się, że ostrowscy prokuratorzy staną murem za jego poprzednikiem i ukręcą sprawie głowę?

Odmowa z prokuratury

Prokuratura Rejonowa w Krotoszynie widać nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości, skoro w tym miesiącu wydała postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie niedopełnienia obowiązków przez byłego starostę Andrzeja Derę.

Nie wiadomo, czy sprawa ujrzałaby światło dzienne, gdyby nie fakt, iż stosowne pismo od prokuratury dotarło również na biurko Michała Wilczury, przewodniczącego Rady Powiatu Ostrowskiego. Ten powiedział coś na ten temat niewłaściwej osobie i sprawa dotarła do prasy.

- To prawda, otrzymałem informację z Prokuratury Rejonowej w Krotoszynie, że ta odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie byłego starosty – mówi Michał Wilczura.
Bardzo niechętnie w tej sprawie wypowiada się starosta Włodzimierz Jędrzejak, który nadal podtrzymuje swoje zarzuty.

- Nie mogę skomentować decyzji prokuratury krotoszyńskiej, gdyż nie otrzymałem uzasadnienia tej decyzji, a jedynie zawiadomienie, iż takowa została podjęta – twierdzi. – Wystąpiłem już do prokuratury o przekazanie mi uzasadnienia. Jeśli je otrzymam będę mógł powiedzieć coś więcej.

Teraz starosta Włodzimierz Jędrzejak będzie oczekiwał nie tylko na uzasadnienie krotoszyńskiej prokuratury, ale także decyzje Prokuratury Rejonowej w Ostrowie. W tych dniach Andrzej Dera złożył bowiem w niej zawiadomienie, że odwołany niedawno dyrektor szpitala Andrzej Krzak odbierał zbyt wysokie wynagrodzenie, niezgodne z tak zwaną ustawą kominową.

Autor artykułu: Ryszard BINCZAK

W ratach i z opóźnieniem

Tuesday, September 16th, 2003

Kilkadziesiąt rodzin zastępczych z powiatu kępińskiego od blisko dwóch lat nieregularnie otrzymuje zasiłki
wychowawcze dla dzieci.

Sytuacja w wielu przypadkach jest dramatyczna, bo zasiłek stanowi główne źródło utrzymania tych rodzin. Zwlekanie z ich wypłacaniem oznacza wiele wyrzeczeń. Konsekwencje ponoszą głównie dzieci. Problemy pojawiły się dwa lata temu, kiedy państwo przerzuciło obowiązek wypłacania zasiłków na samorządy lokalne.

Zasiłek w ratach

Jolanta Działakiewicz z Kępna, która od ośmiu lat na mocy wyroku sądowego wychowuje wnuczkę twierdzi, że pieniądze otrzymuje w ratach, z kilkumiesięcznym opóźnieniem.

- Taka sytuacja trwa od dwóch lat – mówi. Kobieta jest bezrobotna, a jedynym źródłem utrzymania jej rodziny to skromna pensja męża. Zasiłek, który wynosi ponad 500 zł, jest dla Działakiewiczów kołem ratunkowym pozwalającym przeżyć bez długów. – Jest już połowa września, a ja otrzymałam dopiero pierwszą zaliczkę za czerwiec – dodaje rozgoryczona. – Rozpoczął się rok szkolny, dziecku musieliśmy kupić książki, zeszyty i ubranie, a to w naszym domowym budżecie olbrzymi wydatek. W podobnej sytuacji co Jolanta Działakiewicz są 34 rodziny zastępcze w powiecie kępińskim.

Powiat nie dał nic

Tegoroczna pula na zasiłki dla rodzin zastępczych, jaką kępińskie PCPR miało do dyspozycji, wynosiła ponad 400 tys. zł. Tymczasem potrzeby sięgają blisko 600 tys. zł. Pieniądze na dotychczasowe świadczenia pochodziły z subwencji, jaką każdego miesiąca przekazuje wojewoda. Samorząd z własnego budżetu na ten cel nie dał jeszcze ani grosza. I najprawdopodobniej już nie da. PCPR zalega też z innymi zasiłkami. Tymczasem sądy wyznaczają coraz więcej rodzin zastępczych.

Autor artykułu: Artur KIERUZAL

Kara dla nieletnich dilerów

Saturday, September 13th, 2003

Trzech uczniów jednego z kaliskich gimnazjów, którzy zajmowali się handlem narkotykami na terenie szkoły zostanie przeniesionych do innej placówki. Taką decyzję podjęła rada pedagogiczna gimnazjum, w którym uczą się nastolatkowie.
- Jest to najwyższa kara jaką mogliśmy zastosować, ale o tym, czy uczniowie zostaną przeniesieni ostatecznie zadecyduje kurator – wyjaśnia dyrektor gimnazjum. – Nie będzie to łatwe, ponieważ trwa już rok szkolny.
O aferze pisaliśmy kilka dni temu. W ubiegłym tygodniu jednego z uczniów trzeciej klasy nauczyciel przyłapał w ubikacji, gdy rozdzielał porcje amfetamiy.
Sprawą zajęła się policja. Jak się okazało 15-latkowi pomagało jeszcze dwóch kolegów z klasy. W szybie wentylacyjnym w sali gimnastycznej funkcjonariusze znaleźli 14 gramów amfetaminy. Do aresztu trafiło dwóch mężczyzn, którzy dostarczali narkotyki nastoletnim dilerom. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że uczniowie oraz ich rodzice odbierają telefony z pogróżkami.

Autor artykułu: AND

Ptaki w bibliotece

Saturday, September 13th, 2003

Biblioteka Miejska w Ostrowie Wlkp. rozpoczęła w tym tygodniu cykl spotkań przyrodniczych. – Musimy poznawać swój region – powiedział dyrektor biblioteki, Włodzimierz Grabowski. – Południowa Wielkopolska ma bardzo bogatą florę i faunę. Poprzez nasze spotkania będziemy chcieli te walory przybliżyć mieszkańcom. Inauguracyjna prelekcja, przygotowana wspólnie z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Ptaków, była poświęcona ptakowi o nazwie dzierzba gąsiorek. Okolice Ostrowa stanowią centrum występowania tego gatunku. – Liczba tych ptaków na naszym terenie stanowi ewenement na skalę światową – powiedział Piotr Pryjamowski, współautor książki poświęconej dzierzbie. Wydawnictwo to powstało na podstawie badań, jakie autor, wraz z zespołem, przeprowadził w naszym regionie.

Autor artykułu: MWE